Andriejewa rozpłakała się w Wimbledonie. Miała powód, proponowali przerwę
W środowe popołudnie stało się jasne, że Mirra Andriejewa nie powtórzy niedawnego sukcesu z Paryża i nie wygra kolejnego w karierze turnieju wielkoszlemowego. Rosjanka z tegorocznym Wimbledonem pożegnała się już na etapie drugiej rundy, przegrywając z Barborą Krejcikovą. Odpadnięcie ze zmagań przybiło młodą gwiazdę. Nastolatka w pewnym momencie rozpłakała się na konferencji prasowej. Organizatorzy proponowali nawet krótką przerwę.

1 lipca tenis po raz kolejny pokazał jak bardzo jest brutalnym sportem. Jeszcze kilka tygodni temu Mirra Andriejewa była najszczęśliwszą zawodniczką pod słońcem. Rosjanka triumfowała na Rolandzie Garrosie, dzięki czemu w nastoletnim wieku zdobyła już pierwszego Wielkiego Szlema. W identyczny wynik niedawna pogromczyni Mai Chwalińskiej celowała także w Londynie. Zatrzymała się jednak na drugiej przeszkodzie. Lepsza okazała się Barbora Krejcikova.
Co prawda młodsza z pań wygrała pierwszą partię, lecz dwie pozostały padły łupem bardziej doświadczonej Czeszki. Mirra Andriejewa po ostatniej piłce sprawiała wrażenie przygaszonej. Emocje uwolniła dopiero podczas tradycyjnej konferencji prasowej. "Czułam, że to oczywiście było trudne. Grała dobrze. Czułam, że miałam kilka szans i okazji, ale to nie poszło po mojej myśli. Więc dzisiaj to ona jest zwyciężczynią" - powiedziała na wstępie, cytowana przez profil The Tennis Letter w serwisie X.
Byliśmy na treningu Świątek. Zachowanie trenera Polki mówi wszystko
Wimbledon. Mirra Andriejewa już poza turniejem. Rosjanka płakała
"Jak trudno jest poradzić sobie z emocjami po naprawdę zaciętym meczu takim jak ten?" - została zapytana. Następnie żurnaliści byli świadkami smutnej sceny. Niedawna zwyciężczyni Rolanda Garrosa nie potrafiła powstrzymać łez. Widząc to wszystko organizatorzy chcieli podrzucić jej chusteczki, ponadto pozwolili na moment sportsmence przerwać spotkanie z dziennikarzami. Ta jednak zacisnęła zęby i kontynuowała podsumowanie nieudanej tegorocznej przygody w Wimbledonie.
"Przepraszam. To zajmie trochę czasu. Może kilka dni. Potem wrócę do treningów na kortach twardych. Nie wiem, gdzie odbędą się następne turnieje. Wciąż muszę porozmawiać z zespołem, żeby zobaczyć, gdzie zagram następnym razem" - zapowiedziała. Kibice w mediach społecznościowych natychmiast pospieszyli z wyrazami wsparcia. Choć nie brakowało wyjątków. "Wszyscy przegrywają, ale nie zachowują się tak źle jak ona" - napisał jeden z nich. "Ona jest tylko nastolatką" - otrzymał natychmiastową odpowiedź.




![Finał: Jannik Sinner - Alexander Zverev. Wimbledon 2026. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EYL4GXD0WNG-C401.webp)


![Tak wyglądały najlepsze bloki z meczu Japonia - Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EPQFFUYBPJO-C401.webp)



