6:1 otworzyło mecz Polki ze światową "3". Godzina gry o półfinał Wimbledonu
Tegoroczny Wimbledon okazał się najlepszym w karierze Katarzyny Piter. W wieku 35 lat nasza reprezentantka awansowała do swojego pierwszego wielkoszlemowego ćwierćfinału. Dokonała tej sztuki w duecie z Czeszką Anną Siskovą. Obie świetnie uzupełniały się na korcie. Dziś obie tenisistki czekał bardzo poważny test. Po drugiej stronie siatki zameldowała się m.in. światowa "3" w deblowym rankingu WTA. Po 59 minutach to rywalki cieszyły się ze zwycięstwa 6:1, 6:2. Oto co wydarzyło się w Londynie.

Do momentu rozpoczęcia tegorocznego Wimbledonu, Katarzyna Piter nie miała ani jednego zwycięstwa podczas wielkoszlemowych zmagań w Londynie. W tym sezonie udało się przerwać tę negatywną passę, z pomocą Anny Siskovej. Polka oraz Czeszka nie poprzestały na jednej wygranej. W drugiej rundzie pokonały duet Jesika Maleckova/Miriam Skoch po super tie-breaku w trzecim secie, a wczoraj awansowały do ćwierćfinału, wygrywając z parą Linda Noskova/Rebecca Sramkova bez straty partii.
W ten oto sposób Piter, w wieku 35 lat, zameldowała się w swoim pierwszym wielkoszlemowym ćwierćfinale w karierze. Katarzyna oraz Anna nie miały zbyt dużo czasu na odpoczynek i ochłonięcie po wczorajszej batalii, bowiem już dziś musiały stanąć do walki o awans do najlepszej "4" duetów tegorocznego Wimbledonu. Zadanie było niezwykle trudne, bowiem po drugiej stronie siatki znajdowała się światowa "3" - Gabriela Dabrowski. Tenisistka posiadająca polskie korzenie, ale występująca dla Kanady, otrzymała numer dwa w drabince razem z Luisą Stefani.
Wimbledon: Katarzyna Piter rywalizowała o awans do półfinału debla
Mecz rozpoczął doskonale z perspektywy Dabrowski i Stefani. Turniejowa "2" bardzo pewnie utrzymywały własne podania, przez co mogły wywierać ogromną presję na returnie. W drugim gemie nie poradziła sobie Siskova, a dwa rozdania później z problemami musiała się zmierzyć Piter. Po podwójnym błędzie serwisowym Polki pojawiły się dwa break pointy na 4:0 dla rywalek. Ostatecznie Katarzyna wyszła z opresji i zdobyła premierowe "oczko" dla swojego teamu, ale kilka minut później podwójny błąd serwisowy Anny sprawił, że zrobiło się 5:1 dla przeciwniczek. Po chwili Gabriela oraz Luisa zapewniły sobie triumf 6:1 w premierowej odsłonie.
Drugą część spotkania otwierała Piter. Zamiana kolejności serwowania nie pomogła jednak polsko-czeskiemu duetowi. Już na "dzień dobry" doszło do przełamania podania Polki. W następnych minutach duże kłopoty miała także Siskova. Ostatecznie Anna zachowała serwis, broniąc po drodze dwóch break pointów. Dzięki temu team naszej reprezentantki posiadał ciągle kontakt z przeciwniczkami. Dabrowski i Stefani kontrolowały jednak wydarzenia na korcie. W siódmym gemie znów pogubiła się Czeszka. Po podwójnym błędzie serwisowym Siskovej, rywalki mogły zamykać spotkanie. Już po 59 minutach gry Gabriela i Luisa mogły się cieszyć ze zwycięstwa 6:1, 6:2.
Główne zmagania w Londynie potrwają do 12 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące Wimbledonu można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interia Sport.










![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)

!["Nie było co zbierać". Najlepsze ataki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DX75KD7UOXO-C401.webp)



![Kapitalna gra pod siatką. Najlepsze bloki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DV6B767IX8D-C401.webp)
![Zagrywka była ich siłą. Najlepsze asy serwisowe Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DVRJAWPU433-C401.webp)