0:6 z Chwalińską, teraz thriller. Lekarz na korcie, 110 minut walki o awans
Na środę przewidziano dokończenie rywalizacji w ćwierćfinałach tegorocznego Wimbledonu w singlu. Do akcji wkroczyły zawodniczki z dolnej części drabinki. O godz. 14:00 czasu polskiego na korcie numer 1 pojawiła się Elise Mertens, która została wyeliminowana przez Maję Chwalińską z Roland Garros, przegrywając drugiego seta 0:6. Dziś Belgijka zmierzyła się z Lindą Noskovą. Po 110 minutach walki lepsza okazała się mistrzyni z Berlina - 6:3, 7:5. Wiemy już, z kim zagra o finał.

Elise Mertens słynie przede wszystkim ze znakomitych osiągnięć w grze podwójnej, ma na swoim koncie sześć wielkoszlemowych tytułów w deblu. Belgijka od lat znajduje się jednak również w szerokiej czołówce, jeśli chodzi o singla. Świadczą o tym jej doskonałe statystyki. Biorąc pod uwagę tegoroczny Wimbledonu, zawodniczka z Beneluksu w 28 z 38 przypadków docierała do co najmniej trzeciej rundy w indywidualnych zmaganiach na Szlemie. 17-krotnie wywalczyła awans do najlepszej "16". W poniedziałek po raz trzeci w karierze zameldowała się w ćwierćfinale gry pojedynczej, pokonując Marie Bouzkovą.
Dziś 27. rakieta singlowego rankingu WTA chciała powalczyć o swój drugi półfinał. Poprzednio ta sztuka powiodła jej się podczas Australian Open 2018, a więc ponad osiem lat temu. Zadanie było jednak trudne, bowiem po przeciwnej stronie siatki znalazła się Linda Noskova - tenisistka, która kilka tygodni temu zgarnęła dublet na turnieju WTA 500 w Berlinie. Czeszka, plasująca się na 12. miejscu w kobiecym zestawieniu, znakomicie czuła się podczas tegorocznych rozgrywek na trawie. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów również chciała pójść za ciosem.
Wimbledon: Elise Mertens kontra Linda Noskova w ćwierćfinale
Mecz rozpoczął się od serwisu Noskovej. Od pierwszego gema nie brakowało ciekawej rywalizacji. Już na "dzień dobry" zobaczyliśmy break point dla Mertens. W trakcie czwartego rozdania były trzy okazje na 3:1 dla Lindy. Mimo to panie wciąż utrzymywały własne podania. Taki stan rzeczy utrzymał się do dziewiątego gema. Wówczas Elise nie wykorzystała kilku szans na wyrównanie, przytrafiły jej się podwójne błędy serwisowe. Wkrótce potem pojawił się break point dla Czeszki i po nim reprezentantka naszych południowych sąsiadów mogła zamykać partię przy własnym podaniu. Turniejowa "9" nabrała wiatru w żagle i pewnie zakończyła seta, nie tracąc punktu. Ostatecznie triumfowała w premierowej odsłonie 6:3.
Noskova próbowała pójść za ciosem na starcie drugiej części pojedynku. Mertens przez długi czas musiała walczyć, by przerwać świetną passę rywalki. Panie rozgrywały gema przez ponad osiem minut. Elise obroniła trzy break pointy i objęła prowadzenie. Po zmianie stron pojawiła się rywalizacja na przewagi przy podaniu Lindy, natomiast Czeszka załatwiła sprawę serwisem, zagrywając na koniec asa. Po trzecim rozdaniu, kiedy Belgijka wyszła na 2:1, wielokrotna mistrzyni imprez wielkoszlemowych w deblu poprosiła o przerwę medyczną. Narzekała na problemy z lewą łydką. Na korcie, oprócz fizjo, pojawił się także lekarz, który miał za zadanie wręcz środki przeciwbólowe.
Po powrocie do gry panie pilnowały swoich podań. Im bliżej było końcówki, tym zaczęło się robić ciekawiej. Wydawało się, że Noskova ma już pewne przełamanie w dziewiątym gemie, ale przy trzecim break pointem Mertens jakimś cudem wyciągnęła piłkę z głębokiej defensywy i przelobowała Czeszkę, posyłając zagranie pod linię końcową. Wtedy Belgijka wyszła z opresji, potem doprowadziła do walki na przewagi przy serwisie Lindy. Końcówka należała jednak do reprezentantki naszych południowych sąsiadów. Turniejowa "9" przełamała Elise, a potem wykorzystała własne podanie do zamknięcia rywalizacji. Po 110 minutach gry Noskova cieszyła się ze zwycięstwa 6:3, 7:5. O finał powalczy z Martą Kostiuk, która pokonała dziś Jasmine Paolini.
Główne zmagania w Londynie potrwają do 12 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące Wimbledonu można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interia Sport.












![Polacy zachwycali w Chicago. Najlepsze akcje w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2G3PHYHJ7GNY-C401.webp)

