Trump na trybunach US Open, ale co stało się potem. Paraliż, jest komunikat organizatorów
Jeszcze przed pierwszą piłką finału panów tegorocznego US Open wiadomo było, że na trybunach pojawi się Donald Trump. Wówczas nikt nie spodziewał się pewnie, że doprowadzi to do prawdziwego paraliżu meczu i znaczącego przesunięcia rozpoczęcia hitowego starcia między Carlosem Alcarazem i Jannikiem Sinnerem.

Świat tenisa czekał na finał US Open, w którym zmierzą się Carlos Alcaraz i Jannik Sinner. Niespodziewanie w lepszym stylu przepustkę do meczu o tytuł zapewnił sobie hiszpański tenisista, który dotychczas uchodził za zawodnika, który nie był tak regularny, jakby to sobie wymarzył. Z powtarzalnością kojarzony jest Włoch, który przez niektórych nazywany jest "kopią Novaka Djokovicia".
0d 0:6 do tytułu WTA. Ogromny sukces reprezentantki Polski w Szwajcarii
Najważniejsze było jednak oczywiście to, aby zapewnić sobie prawo gry w finale i obaj zrobili to tak naprawdę bez większych widocznych problemów. Jeszcze przed pierwszą piłką wiadomo było, że z trybun starcie Hiszpana z Włochem oglądać będzie prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej - Donald Trump. Carlos Alcaraz został zapytany o tę kwestię na konferencji prasowej.
Finał US Open opóźniony. Wszystko przez wizytę Trumpa
- Postaram się o tym nie myśleć, żeby nie denerwować się tą kwestią. To oczywiście bardzo dobre dla tenisa - uciął dyplomatycznie Hiszpan. Wówczas pewnie trudno było oczekiwać, że przybycie Trumpa doprowadzi tak naprawdę do paraliżu jeśli chodzi o rozpoczęcie meczu finałowego, a tak się stało.
Najpierw wygrana w US Open, a potem to. Sabalenka się nie hamowała. "Nie mogę"
Na 30 minut przed pierwszą piłką US Open oficjalnie poinformowało, że mecz będzie opóźniony, aby kibice mogli się dostać na stadion, co okazało się być wyzwaniem z powodu podwójnej kontroli bezpieczeństwa, jaka została wprowadzona ze względu na przybycie Trumpa na trybuny. Sytuacja wyglądała naprawdę dramatycznie. Mecz nie rozpoczął się o 20:30, jak poinformowali organizatorzy w komunikacie, a dopiero o 20:50.











