Sabalenka idzie jak burza w US Open. W końcu się doczeka tego występu?
Aryna Sabalenka jest już w czwartej rundzie wielkoszlemowego US Open, który odbywa się w Nowym Jorku. I choć Białorusinka jest rozstawiana z numerem drugim, to jeszcze ani razu w tym roku nie wystąpiła na korcie centralnym, czyli Arthur Ashe Stadium. Po ostatnim zwycięstwie tenisistka z Mińska powiedziała, że chciałaby w kolejnej rundzie w końcu na nim wystąpić. Jej rywalką będzie Rosjanka Daria Kasatkina.

Sabalenka w tegorocznym turnieju spisuje się na razie bardzo dobrze. Na razie wygrywa swoje spotkania bardzo pewnie. W pierwszej i drugiej rundzie pokonała odpowiednio Belgijkę Marynę Zanevską i Brytyjkę Jodie Burrage w takim samym stosunku 6:3, 6:2. Oba spotkania trwały niewiele ponad godzinę. Z kolei w trzeciej wygrała z Francuzką Clarą Burel 6:1, 6:1, co zajęło jej równą godzinę.
Po tym meczu zapytano ją o pewną kwestię. Chodzi o fakt, że w tym roku jeszcze nie wystąpiła na Arthur Ashe Stadium, czyli największym korcie tenisowym świata, mogącym pomieścić 22 000 kibiców.
Oczywiście zauważyłam to. Chciałabym zagrać na Arthur Ashe Stadium. Panuje tam inna atmosfera. Kort Louisa Armstronga daje mi dużo wsparcia, lubię tam grać, ale mam nadzieję, że następny mecz będzie na Arthur Ashe Stadium
"Nie ma jednak żadnej presji, czuję się dobrze korcie Lousia Armstronga, dobrze na Arthur Ashe Stadium, więc w sumie wszystko jedno" - dodała.
Zwyciężczyni tegorocznego Australian Open gra w Nowym Jorku o drugi triumf w turnieju wielkoszlemowym.
US Open. Aryna Sabalenka o meczach z Darią Kasatkiną
Jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z "13" Kasatkina, która w trzeciej rundzie wyeliminowała Belgijkę Greet Minnen 6:3, 6:4.
"Mecze z nią są zawsze trudne. Ona gra świetny tenis. Porusza się naprawdę dobrze po korcie i daje z siebie naprawdę wszystko" - tłumaczyła Sabalenka.
"Czuję, że muszę być skupiona i nie mogę się spieszyć. Muszę po prostu zachować spokój, poczekać na okazję i ją wykorzystać" - dodała.
To będzie już siódme spotkanie pomiędzy obiema tenisistkami. Na razie bilans jest na korzyść zawodniczki z Mińska, która wygrała cztery pojedynki, w tym jedyny w tym roku, niedawno w Cincinnati, zwyciężając 6:3, 6:3.
Ten pojedynek czwartej rundy odbędzie się w poniedziałek.











