Nie tylko Majchrzak. Historyczny triumf Polaka na US Open. Obrońca tytułu pokonany
Kamil Majchrzak pisze piękną historię podczas tegorocznego US Open. 29-latek w niesamowitych okolicznościach zapewnił sobie miejsce w trzeciej rundzie singla. Swój wielki moment podczas nowojorskiej rywalizacji ma także jego przyjaciel - Karol Drzewiecki. Jeden z naszych czołowych reprezentantów w grze podwójnej dostał się do drabinki z listy oczekujących, a później wraz z Brytyjczykiem Marcusem Willisem sprawili niespodziankę, eliminując obrońcę tytułu. Dla Drzewieckiego to pierwsze zwycięstwo na Szlemie.

Karol Drzewiecki plasuje się obecnie na 84. miejscu w deblowym rankingu ATP. Mimo pozycji w pierwszej setce, Polak nie ma stuprocentowej gwarancji występów w zmaganiach gry podwójnej podczas wielkoszlemowych imprez. Tak było chociażby podczas tegorocznego US Open. 29-latek zgłosił się do rozgrywek w duecie z Marcusem Willisem, ale panowie trafili na tzw. listę oczekujących na wejście do drabinki. Los uśmiechnął się do naszego reprezentanta i Brytyjczyka. Obaj wskoczyli do rywalizacji po wycofaniu się pary Francisco Cerundolo/Federico Agustin Gomez.
W ten oto sposób Drzewiecki skompletował starty we wszystkich wielkoszlemowych imprezach w tym sezonie. Karol wciąż czekał jednak na swoje premierowe zwycięstwo. Podczas Australian Open odpadł w pierwszej rundzie, grając w parze z Anirudhem Chandrasekarem. Później przegrywał w premierowej fazie Roland Garros oraz Wimbledonu, występując wówczas w duecie z Piotrem Matuszewskim. Podczas US Open 29-latek miał trudne zdaniem, bowiem razem z tenisistą z Wysp Brytyjskich trafili na rozstawiony z "16" team Matthew Ebden/Jordan Thompson. Obaj Australijczycy mieli już na swoim koncie wielkoszlemowe tytuły w deblu, ponadto Thompson bronił tytułu sprzed roku, który wywalczył w parze z zawieszonym obecnie Maxem Purcellem. Drzewiecki i Willis pokusili się jednak o sporą niespodziankę, dzięki czemu Karol doczekał się swojego premierowego zwycięstwa na Szlemie.
US Open: Karol Drzewiecki i Marcus Willis kontra Matthew Ebden i Jordan Thompson w pierwszej rundzie debla
Duet z naszym reprezentantem już na "dzień dobry" musiał bronić break pointów. Rywale mieli dwie okazje na przełamanie, ale ostatecznie Polak i Brytyjczyk zachowali swoje podanie. Następne minuty przebiegały pod dyktando serwujących. W trakcie siódmego rozdania Ebden i Thompson znów próbowali dobrać się do podania teamu Drzewiecki/Willis, mieli jedną piłkę na pierwsze prowadzenie w meczu. Ostatecznie nie zobaczyliśmy jednak żadnego przełamania w premierowej odsłonie, co zagwarantowało tie-break. W decydującej rozgrywce Australijczycy mieli już 3-0. Później Karol oraz Marcus wygrali jednak pięć akcji z rzędu i przejęli kontrolę. Ostatecznie zgarnęli pierwszego seta wynikiem 7:6(5).
Na początku drugiej części pojedynku Matthew oraz Jordan utrzymali podanie do zera, ale w trzecim gemie zobaczyliśmy pierwsze przełamanie w meczu. Reprezentanci Australii prowadzili 40-15, a mimo to dopuścili Drzewieckiego oraz Willisa do break pointów. Po drugim z nich polsko-brytyjski team znalazł się z przodu. Rywale napierali, ale to Karol i Marcus wywalczyli sobie jeszcze jednego breaka. W trakcie siódmego rozdania wykorzystali piątą szansę i przy stanie 5:2 mogli zamykać pojedynek. Dokonali tej sztuki bez najmniejszych problemów, bez straty punktu. Ostatecznie wygrali pojedynek 7:6(5), 6:2. W drugiej rundzie US Open zmierzą się z parą John Peers/Jackson Withrow.
Główna rywalizacja w Nowym Jorku potrwa aż do 7 września. Najważniejsze informacje dotyczące US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.














