Julia Putincewa zapisała się w pamięci kibiców jako zawodniczka słynąca z kontrowersyjnych zachowań na korcie. Ponadto dwa lata temu reprezentantka Kazachstanu pokonała Igę Świątek w trzeciej rundzie Wimbledonu. 31-letnia tenisistka, gdy znajduje się w dobrej dyspozycji, potrafi zaskoczyć nawet czołowe rakiety rankingu WTA. We wtorek dorzuciła na swoje konto kolejny cenny skalp.
Rywalką 84. zawodniczki kobiecego notowania była plasująca się o 72 lokaty wyżej Belinda Bencic. Reprezentantka Szwajcarii miała trochę problemów zdrowotnych przed US Open, ale tuż przed rozpoczęciem singlowych rozgrywek świetnie spisała się podczas nowojorskiej imprezy w mikście. Razem z Flavio Cobollim dotarli aż do finału, ulegając dopiero parze Karolina Muchova/Jakub Mensik. Wydawało się zatem, że mistrzyni olimpijska z Tokio jest dobrze przygotowana do rywalizacji na Wielkim Szlemie. Wczoraj napotkała jednak na spory opór.
US Open: Belinda Bencic kontra Julia Putincewa w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Bencic. Już na "dzień dobry" Szwajcarka musiała bronić break pointa, ale zrobiła to skutecznie. Utrzymała podanie po walce na przewagi, a następnie sama przełamała rywalkę. Przy zmianie stron Belinda prowadziła już 3:0. Mimo to dała się dogonić. Po sześciu rozdaniach nastał remis i gra o zwycięstwo w partii została zainaugurowana na nowo. Końcówkę lepiej wytrzymała jednak 12. rakieta świata. Przełamała Putincewą w idealnym momencie, gdy reprezentantka Kazachstanu serwowała po pozostanie w secie.
Bencic wygrała premierową odsłonę 6:4 i korzystała ze swojego momentum na starcie drugiej części pojedynku. Najpierw obroniła dwa break pointy, a potem miała nawet piłki na 3:0. Belinda nie potwierdziła jednak przewagi przełamania. Wpuściła Julię do gry i po czterech rozdaniach nastał remis. Tym razem końcówka partii potoczyła się po myśli Putincewej. Od stanu 4:5 z własnej perspektywy, reprezentantka Kazachstanu straciła tylko jeden punkt w 13 rozegranych akcjach. Rezultat 7:5 dla 84. tenisistki rankingu WTA oznaczał, że będziemy mieli trzecią odsłonę rywalizacji.
W początkowej fazie decydującej części spotkania obie pilnowały swoich podań, ale od piątego gema Bencic miała coraz więcej problemów przy własnym serwisie. Już wtedy zapachniało przełamaniem na korzyść Julii. Mimo to Belinda obroniła dwa break pointy i dorzuciła jeszcze trzecie "oczko". Więcej już się nie udało. Reprezentantka Kazachstanu mocno pomagała sobie podaniem w końcówce, czego nie można powiedzieć o 12. rakiecie świata. Podwójne błędy serwisowe mocno utrudniały grę Szwajcarce w kluczowej fazie pojedynku.
Putincewa zgarnęła łącznie cztery gemy z rzędu. Przy pierwszym z trzech meczboli Bencic popełniła piąty podwójny błąd serwisowy w trzecim secie, a dziewiąty w całym spotkaniu. Ostatecznie to Julia triumfowała 4:6, 7:5, 6:3 i zameldowała się w drugiej rundzie. Podczas premierowej fazy mierzyła się z mistrzynią olimpijską z Tokio. Teraz zagra ze złotą medalistką paryskich igrzysk, czyli Qinwen Zheng. Tym samym z tej ścieżki do ćwierćfinału odpadła już zatem najwyżej rozstawiona zawodniczka zaraz po Idze Świątek. Polka ma numerek "8", a Bencic posiadała "12".
Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.









![Ekstraklasa: Motor - Legia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N8U1QJ1IGRH58-C401.webp)



![Polska - Finlandia. O której i gdzie oglądać mecz siatkarzy? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N8UYJCHHYGBBJ-C401.webp)


