Ten, kto nie oglądał czwartkowego pojedynku Kamila Majchrzaka z Karenem Chaczanowem, może żałować. Obaj tenisiści dali kibicom nieprawdopodobne show, a ich starcie trwało 4 godziny i 35 minut. Polak łącznie obronił pięć piłek meczowych i po super tie-breaku triumfował 2:6, 6:7(4), 6:4, 7:5, 7:6(5), otwiera się w nowym oknie.
Wielki triumf Kamila Majchrzaka. W mediach zachwyty nad Polakiem
Momentalnie w mediach spłynęło na niego mnóstwo pochwał. Eksperci zachwycali się charakterem i wolą walki najwyżej notowanego aktualnie reprezentanta Biało-Czerwonych w rankingu ATP (76. miejsce).
- Jeszcze mi się trochę łamie głos, więc nie wiem, co zdołam z siebie wykrzesać, bo wszystko co miałem, zostawiłem na korcie. Nie wiem, jak to wszystko się stało. Byłem bardzo zły na drugiego seta, bo czułem, że był mój, ale go wypuściłem (prowadził w gemach 4:1 - przyp.). Momentum cały czas się zmieniało, a ja z każdym kolejnym gemem wierzyłem w siebie coraz bardziej. W końcu ustabilizowałem forhend, który przeszkadzał mi w pierwszych dwóch setach. A potem, to sam nie wiem, trzeci set... Takich meczów za często się nie wyciąga - powiedział zaraz po meczu.
Nagłe wycofanie Majchrzaka. Polak nie wystąpi w deblu
W 3. rundzie zmagań w Nowym Jorku Majchrzak zmierzy się z Leandro Riedim. Zanim jednak panowie pojawili się na korcie, ukazał się zaskakujący komunikat. 29-latek zdecydował się wycofać z rywalizacji w US Open. Tyle że w deblu.
W parze z Jacobem Fearnleyem mieli zmierzyć się w piątek wieczorem z duetem Jakob Schnaitter - Mark Wallner. Wiemy już, że do tego pojedynku nie dojdzie. Decyzja polskiego tenisisty mimo wszystko nie jest wielkim zaskoczeniem.
Dla Majchrzaka, który wyrównał swoje największe osiągnięcie w historii występów w US Open (w 2019 roku również dotarł do 3. rundy) rywalizacja w singlu jest aktualnie absolutnym priorytetem. Polak chce do meczu z Riedim przystąpić odpowiednio wypoczęty i w pełni sił. Stąd decyzja o rezygnacji z występu w deblu.
Na miejsce Majchrzaka i Fearnleyem wskoczyli Adam Walton i Blake Bayldon. To oni zmierzą się ze Schnaitter i Wallnerem, co zostało już aktualizowane w oficjalnej rozpisce US Open.














