W poniedziałek czasu nowojorskiego zobaczyliśmy pierwsze pojedynki w ostatniej ćwiartce kobiecej drabinki US Open, do której należy Iga Świątek. Nasza reprezentantka zainaugurowała swój udział w tegorocznej edycji wielkoszlemowej imprezy od bardzo solidnego występu przeciwko Xiyu Wang. Polka kontrolowała sytuację na korcie i odniosła zwycięstwo 6:2, 6:3. Swoje spotkanie rozegrała także Naomi Osaka - potencjalna rywalka Raszynianki w drodze do półfinału. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego pokonała Anastazję Zacharową 7:6(6), 7:6(3).
Wiemy już, z kim Japonka zmierzy się w drugiej rundzie. Rywalka została wyłoniona jeszcze przed inauguracją spotkania pomiędzy Osaką i Zacharową. O awans do 1/32 finału walczyły Elisabetta Cocciaretto oraz Katerina Siniakova. Pierwsza z nich może poszczycić się mianem dwukrotnej mistrzyni świata w rozgrywkach BJK Cup. Druga zaś to wybitna deblistka, już w tym momencie jedna z najlepszych w historii dyscypliny. Aktualna liderka rankingu WTA w grze podwójnej zajmuje 42. miejsce w singlowym zestawieniu - o 25 lokat wyżej od Włoszki. Ta różnica okazała się widoczna także na korcie numer 10, gdzie toczyła się rywalizacja o zwycięstwo.
US Open: Elisabetta Cocciaretto kontra Katerina Siniakova w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Siniakovej. Już pierwsze minuty spotkania przyniosły dominację Czeszki. Przełamała Cocciaretto w drugim gemie, a później utrzymała podanie do zera i zrobiło się 3:0 dla liderki rankingu WTA w grze podwójnej. Dopiero wówczas zobaczyliśmy reakcję ze strony Elisabetty. W trakcie siódmego rozdania Włoszka próbowała zniwelować różnicę breaka, prowadziła 30-0 na returnie. Ostatecznie Katerina nie musiała bronić piłek na przełamanie. Skontrolowała sytuację do końca partii i zwyciężyła w niej 6:3.
Siniakova doskonale otworzyła także drugą część pojedynku, szybko wyszła na 3:0 z podwójnym przełamaniem. W następnych minutach Cocciaretto złapała kontakt, miała już tylko jednego gema straty. Kolejny fragment należał jednak do Czeszki. Kluczowy okazał się siódmy gem, niezwykle długi. Wówczas Elisabetta posiadała kilka okazji na trzecie "oczko", ale ostatecznie doszło do breaka na korzyść reprezentantki naszych południowych sąsiadów. Po zmianie stron potyczka dobiegła końca. Liderka rankingu WTA w deblu potrzebowała 69 minut, by pokonać Włoszkę 6:3, 6:2 i zameldować się w drugiej rundzie singla. Zobaczymy, jak zaprezentuje się na tle Naomi Osaki.
Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.

















