Na poniedziałek czasu nowojorskiego zaplanowano mecze czwartej rundy US Open w dolnej części drabinki w singlu kobiet. Jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań było starcie Naomi Osaki z Jeleną Rybakiną. Reprezentantka Kazachstanu znajdowała się o dwa zwycięstwa od tego, by zagwarantować sobie pierwszy w karierze awans na pozycję liderki rankingu WTA, bez patrzenia się na wyniki Aryny Sabalenki, Jessiki Peguli i Coco Gauff.
Z kolei Japonka chciała się zrewanżować za sierpniową porażkę z Toronto. Wówczas panie spotkały się na etapie ćwierćfinału imprezy rangi "1000". Osaka prowadziła już 6:4, 4:2 30-30*, ale ostatecznie to Rybakina zwyciężyła 4:6, 7:6(5), 6:4 po 2 godzinach i 33 minutach walki. Poniedziałkowy pojedynek Naomi z Jeleną ulokowano na Louis Armstrong Stadium. Panie wyszły na kort o godz. 22:00 czasu polskiego.
US Open: Naomi Osaka kontra Jelena Rybakina w czwartej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Pierwsze dwa punkty trafiły na konto Osaki, ale później Jelena wróciła ze stanu 0-30 i zainaugurowała spotkanie od prowadzenia. Przełom nastąpił w czwartym gemie. Wówczas pojawiły się break pointy dla reprezentantki Kazachstanu. Już przy premierowej okazji Naomi popełniła podwójny błąd serwisowy. W trakcie piątego rozdania nastała szansa dla Japonki na odrobienie straty, ale wtedy wiceliderka rankingu WTA popisała się asem do samego narożnika.
Rybakina potwierdziła przewagę przełamania i wyszła na prowadzenie 4:1. To był kluczowy moment dla losów premierowej odsłony. Końcówka została już zdominowana przez Jelenę. Najpierw turniejowa "2" zgarnęła kolejnego breaka, a przy stanie 5:1 wyserwowała sobie zwycięstwo w partii już po pierwszym setbolu. Ostatecznie Kazaszka triumfowała w tej części spotkania 6:1.
Drugą fazę rywalizacji inaugurowała Osaka. Pewnie utrzymała swoje podanie na starcie, ale w kolejnym własnym gemie serwisowym musiała już bronić break pointa. Wówczas wspomogła się dobrym podaniem. Naomi wyszła z opresji także podczas piątego rozdania, znów broniąc okazji na przełamanie. W siódmym gemie Japonka znów wplątała się w kłopoty. Od stanu 15-15 popełniła dwa podwójne błędy serwisowe z rzędu.
Pojawiły się dwa break pointy dla Kazaszki. Już pierwsza okazja wystarczyła do tego, by Jelena znalazła się na prowadzeniu z przewagą przełamania. Rybakina szła za ciosem i próbowała zakończyć sprawę już w trakcie dziewiątego rozdania. Były dwa meczbole, ale mimo to Osaka przedłużyła rywalizację. Jelena musiała zatem zamykać pojedynek przy własnym podaniu. Poradziła sobie z tym zadaniem bez zarzutu, nie tracąc punktu. Ostatecznie Jelena triumfowała 6:1, 6:4. W ćwierćfinale zmierzy się z Qinwen Zheng, czyli pogromczynią Igi Świątek. Jeśli Kazaszka pokona Chinkę, wówczas po raz pierwszy w karierze zostanie liderką rankingu WTA.
Wielkoszlemowe zmagania w Nowym Jorku potrwają do 13 września. Najważniejsze informacje na temat US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.
















![Chicago Fire -Vancouver Whitecaps. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000ND8ZLF9Y4NXS8-C401.webp)

