Już od dłuższego czasu Danielle Collins jest uznawana za jedną z "najciekawszych" tenisistek w całym tourze WTA. Ta bardzo dobrze zapisała się w pamięci polskich kibiców ze względu na wydarzenia z 2024 roku, które są związane z Igą Świątek. Amerykance zdarzyło się m.in. nazwać ją fałszywą, czy uderzyć ją podczas meczu piłką. Takie zachowania 57. rakiety świata zdecydowanie nie spotkały się z pozytywnym odbiorem.
Co więcej, 31-latka zapowiedziała w 2024 zakończenie kariery, lecz finalnie odłożyła tą decyzję na nieco późniejszą datę, dzięki czemu przystąpiła do sezonu 2025. Ten zdecydowanie nie jest dla niej najlepszy, bowiem jej dotychczasowym najlepszym wynikiem jest... półfinał zmagań turnieju WTA 500 w Strasburgu. Co prawda zdarzają się jej pojedyncze dobre występy, co pokazała m.in. w starciu z Świątek, gdy nieoczekiwanie ograła ją podczas zmagań w Rzymie.
Mimo to zawodniczka wciąż nie do końca potrafi odnaleźć formę z chociażby 2024, gdy znajdowała się w absolutnej czołówce kobiecego tenisa. Możliwe, że Collins jeszcze zaskoczy w tym sezonie, bowiem okazało się, że ta jest aktualnie w trakcie przygotowań do wielkoszlemowego US Open, a ten będzie dla niej wyjątkowym turniejem.
Collins zapowiedziała, to będzie jej ostatni turniej
Jak poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych nowojorski turniej będzie dla niej ostatnim w tym sezonie.
- Wracam do zdrowia. Niedługo jadę do Nowego Jorku na ostatnią imprezę w tym roku - napisała.
US Open będzie dla niej okazją do delikatnej poprawy ostatnich wyników, gdyż na przestrzeni ostatnich trzech turniejów, w jakich wzięła udział (Waszyngton, Montreal, Cincinnati) wygrała zaledwie jeden mecz.












![Ekstraklasa: Wisła K. - Jagiellonia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9LWPBF9088EC-C401.webp)


