Chwilę przed północą zabrała głos. Sabalenka pod presją, zapowiada zmiany. Tuż przed US Open
Aryna Sabalenka odpadła w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Białorusinka została pokonana przez Jelenę Rybakinę w zaledwie 75 minut. Numer "1" światowego rankingu zabrała głos po dotkliwej porażce. Padły ważne słowa w kontekście zbliżającego się US Open. Tam Sabalenka będzie bronić tytułu wywalczonego przed rokiem.

Aryna Sabalenka była faworytką do wygrania turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Tymczasem zatrzymała się na ćwierćfinale, a jej pogromczynią okazała się Jelena Rybakina, która wygrała 6:1, 6:4. Kazaszka zagra w półfinale z Igą Świątek, a Sabalenka może pakować walizki i przygotowywać się do US Open, gdzie będzie bronić tytułu.
Nie jest to wynik, jakiego oczekiwałem, ale jestem gotowa zmienić bieg na Nowy Jork. Dziękuję Cincinnati, to zawsze przyjemność
Ważne tygodnie przed Sabalenką. Musi oglądać się za siebie
Białorusinka jest wciąż numerem "1" w rankingu WTA, ale powoli może zacząć oglądać się za siebie. Po turnieju w Cincinnati straciła dokładnie 785 punktów. Goniąca ją Świątek zyskała już 390 punktów, a może jeszcze więcej jeśli dotrze do finału lub wygra turniej. W przypadku ewentualnej wygranej w turnieju obie panie będzie dzieliło dokładnie 3292 punktów, a Sabalenka ma przed sobą obronę aż dwóch tysięcy oczek podczas US Open. W Nowym Jorku Świątek będzie mogła zdobyć dokładnie 1570 punktów. Łatwo więc policzyć, że sytuacja walki o numer jeden może się zrobić bardzo napięta, a Sabalenka znajdzie się pod olbrzymią presją w trakcie turniejów w Azji.
Turniej w Cincinnati ciągle trwa. Przed nami półfinały, które rozegrane zostaną w niedzielę (17 sierpnia). Relacja tekstowa z meczu Świątek - Rybakina będzie dostępna w serwisie Interia Sport.













