Prawie trzygodzinny bój w US Open. Finalistka z zeszłego roku gra dalej
Ons Jabeur nadal może myśleć o wygraniu US Open. Zeszłoroczna finalistka po bardzo trudnym meczu awansowała do czwartej rundy. Tunezyjka pokonała Czeszkę Marię Bouzkovą 5:7, 7:6 (7-5), 6:3, a panie na korcie spędziły prawie trzy godziny. Dalej gra także Marketa Vondroušova, czyli zwyciężczyni tegorocznego Wimbledonu. W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu w Nowym Jorku zobaczymy broniącą tytułu Igę Świątek.

Lepiej spotkanie pomiędzy Jabeur i Bouzkovą rozpoczęła ta druga, która zwyciężyła w pierwszym secie. Jednak w połowie drugiej partii Czeszka musiała skorzystać z pomocy medycznej. Zawodniczka opuściła nawet kort i długo nie wracała, a wszystko przed problemy z udem. Ostatecznie wznowiła mecz, a podczas jednej wymiany ze zdań ze swoim trenerem powiedziała po prostu: Muszę.
"To był naprawdę trudny mecz. Obie grałyśmy bardzo dobrze. Ona nie chciała się poddać. To wspaniała zawodniczka" - mówiła potem Tunezyjka.
To jest ciężki sport. Nigdy nie chcesz się poddać. Szanuję ją za to. Myślę, że obie stoczyłyśmy świetną bitwę i mam nadzieję, że przez resztę turnieju będę prezentowała się jak wojowniczka
Jabeur przyznała, że momentami z niedowierzeniem patrzyła, jak Bouzkova walczy dalej mimo kontuzji.
Starcie tytanek na US Open. Wielka gwiazda żegna się z turniejem
"Kiedy widziałam jej problemy, to starałam się zmusić ją do biegania, jak najbardziej mogłam. Wiem, że to nie było miłe, ale starałam się wygrać mecz" - przyznała Tunezyjka.
"W pewnych momentach zadawałam sobie pytanie, czy ona jest naprawdę kontuzjowana, bo nie byłam pewna" - stwierdziła.
US Open. Jabeur i Vondroušova grają dalej
Po wygraniu drugiego seta w tie-breaku Jabeur rozpoczęła decydującą partię od przełamania już w drugim gemie. Rywalka natychmiast jednak odrobiła stratę. W szóstym gemie Tunezyjka ponownie odebrała serwis Czeszce i w dziewiątym serwowała, aby wygrać mecz. Prowadziła już 40:15, ale Bouzkova obroniła dwie piłki meczowe. Za trzecią górą była jednak 29-latka z Ksar Hellal, która w czwartej rundzie zagra z Chinką Zheng Qinwen.
Sabalenka planuje zawieszenie kariery? Wyjątkowe słowa rywalki Igi Świątek
W tej fazie imprezy jest już także Vondroušova. Zwyciężczyni tegorocznego Wimbledonu pewnie pokonała Rosjankę Jekateriną Aleksandrową 6:2, 6:1. Czeszka zmierzy się teraz z Amerykanką Peyton Stearns.
Z niedzieli na poniedziałek w czwartej rundzie US Open zobaczymy Świątek. 22-letnia raszynianka zagra z Łotyszką Jeleną Ostapenko. Jej mecz zaplanowano jako drugi w sesji wieczornej na Arthur Ashe Stadium. Jej początek o 1.00 czasu polskiego.











