Zaraz Roland Garros, a tu takie wieści o Polce. Czekała tylko na wyniki badań
Roland Garros zbliża się wielkimi krokami i zawodniczki z całego świata szykują się, by w Paryżu pokazać się z jak najlepszej strony. Niektóre, jak Jessica Pegula, musiały wycofać się z turnieju przez kontuzję. Wydawało się, że podobne problemy może mieć jedna z polskich tenisistek. Przeprowadzono badanie, które pozwoliło stwierdzić, czy ból w jej kolanie jest groźny czy też nie. Są już wyniki, wszystko stało się jasne.

Magdalena Fręch (54. WTA) odpadła w Strasburgu po zaciętym meczu 1/8 finału przeciwko Markecie Vondrousovej (6. WTA). Polka pokazała się z doskonałej strony, wygrywając pierwszego seta spotkania, a potem walcząc jak lwica w drugim i trzecim. Ostatecznie przegrała 7:5, 6:1, 6:0. Jedną z przyczyn gorszej dyspozycji mógł być odczuwany przez zawodniczkę ból w kolanie.
Finalistka Roland Garros zaczęła mówić o Idze Świątek. I nagle wypaliła. "Gra jak facet"
Magdalena Fręch niepewna występu na French Open?
Podczas meczu z Vondrousovą Fręch poprosiła o przerwę medyczną. Ból zaczął jej dokuczać na początku drugiej partii i ostatecznie nie pozwolił jej walczyć o wygraną. W rozmowie ze Sport.pl trener Polki, Andrzej Kobierski, przekazał, że przeprowadzono badanie USG i sztab oczekuje już na jego wyniki.
Sprawa była tym bardziej niepokojąca, że już 26 maja rozpocznie się Roland Garros. Fręch musi być gotowa na turniej i jeśli chce powalczyć w nim dłużej, powinna pokazać znakomitą dyspozycję fizyczną. Jej pierwszą rywalką będzie rankingowa jedenastka, czyli Daria Kasatkina, która wciąż pozostaje w wysokiej formie. Kolano mogłoby przekreślić wszelkie plany na walkę w dalszych rundach.
Magdalena Fręch otrzymała wyniki
Kolano Magdaleny Fręch oglądało dla pewności dwóch lekarzy. Kobierski zapewniał, że wszystko powinno być dobrze i nie powinno być żadnych problemów. Na razie trwa jednak niespokojne oczekiwanie. Nie wiadomo, czy stan zawodniczki pozwoli na grę na najwyższym poziomie.
"Urwała" seta Świątek, właśnie przegrała 0:6. Rosjanka już czeka na Polkę
Prócz Fręch w turnieju wystąpią również obrończyni tytułu Iga Świątek oraz Magda Linette (50. WTA). Nasza jedynka rozegra pierwszy mecz przeciwko kwalifikantce, a druga z zawodniczek zmierzy się już na samym początku z Ludmiłą Samsonową (19. WTA). W męskich zawodach wystąpi za to Hubert Hurkacz (8. ATP), który wciąż czeka na swojego rywala z kwalifikacji.












