Włożyła kij w mrowisko po sukcesie Chwalińskiej. "Kilka niewygodnych pytań"
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach znajduje się na ustach całej sportowej polski. Nasza tenisistka przegrała w finale Roland Garros, ale jej występ w Paryżu i tak traktowany jest jako gigantyczny sukces. Wokół Polki zrobiło się gorąco, także w kwestii wszelkich partnerskich współprac. Kij w mrowisko włożyła Katarzyna Kawa. "Sukces Mai skłania mnie do zadania kilku niewygodnych pytań" - w taki sposób zaczęła wpis w mediach społecznościowych.

Maja Chwalińska w Roland Garros sprawiała sensację za sensacją. Największym zaskoczeniem bez wątpienia była jej obecność w wielkim finale imprezy. Ten ostatecznie zakończył się dla Polki przegraną z Mirrą Andriejewą, ale po spotkaniu i tak widać było u niej sporo radości.
Gwiazdy polskiej siatkówki na finale Chwalińskiej. Niebywałe, co powiedzieli o Mai
Paryski sukces oznacza dla Mai gigantyczny skok finansowy zarówno w kwestii nagrody zagwarantowanej przez organizatorów imprezy, ale także różnych sponsorskich współprac. Podczas Roland Garros Maja przyznawała bowiem, że nie ma żadnego sponsora, dlatego występowała w różnych strojach.
Kawa punktuje po sukcesie Chwalińskiej. Ważne pytania
Historia Mai jest określana mianem "kopciuszka", a wiele osób chętnie ogrzewa przy niej swój wizerunek. W tej kwestii stanowczo wypowiedziała się koleżanka Mai z reprezentacji Polski - Katarzyna Kawa. "Wszyscy kochamy piękne historie, finał Roland Garros Mai jest tego najlepszym dowodem" - rozpoczęła na Instagramie Kawa.
Później było już zdecydowanie ostrzej. "Sukces Mai skłania mnie do zadania kilku niewygodnych pytań. W mediach mówi się dziś o historii kopciuszka. Dlaczego w polskim sporcie wciąż mamy "kopciuszki"? Tak utalentowane, tak zdeterminowane osoby z ogromnym potencjałem. Ile takich historii nigdy nie doczeka szczęśliwego zakończenia? Ilu przyszłych mistrzów nigdy nie poznamy, bo zabraknie im wsparcia zanim osiągną sukces?" - pyta ironicznie Polka.
Dwudniowa walka Majchrzaka na nic. Koniec marzeń. Nie będzie walki o tytuł
"Sukcesy sportowców potrafią jednoczyć tysiące ludzi. Szkoda tylko, że tak rzadko widzimy, jak bardzo oni potrzebują pomocy również na długo przed wielkimi zwycięstwami. Dlaczego w Polsce wciąż tak trudno o sponsoring sportu, nawet mimo istnienia tzw. ulgi sponsoringowej? Ale wsparcie to nie tylko pieniądze" - zastanawia się dalej Kawa.
"To także wiara, zaufanie i obecność wtedy, gdy wyników jeszcze nie ma, a marzenia są większe niż możliwości. Może właśnie dlatego warto dostrzegać i wspierać ludzi nie tylko wtedy, gdy wygrywają, ale również wtedy, gdy dopiero budują swoją drogę do sukcesu. Bo każda wielka historia, którą dziś podziwiamy, zaczęła się dużo wcześniej - w momencie, gdy ktoś uwierzył, zanim uwierzył cały świat" - podsumowała nasza tenisistka.









