Tym zajmują się rodzice Chwalińskiej. Tata nie miał łatwo, mama wzięła urlop
Maja Chwalińska od kilkunastu dni jest bohaterką sportowej Polski. Polka zachwyca na kortach Rolanda Garrosa i już tylko jednego zwycięstwa brakuje jej do tego, by znaleźć się w finale wielkoszlemowych zmagań. Nad Sekwaną wschodząca gwiazda może liczyć na wsparcie swoich najbliższych. Z trybun dopingują ją dumni rodzice. Doskonale kojarzy ich lokalna społeczność w mieście, w którym stacjonują. Oto czym się zajmują.

Nie Iga Świątek, a Maja Chwalińska sensacyjnie jest jedyną Polką, która pozostała na placu boju podczas tegorocznego Rolanda Garrosa. Obie panie znają się zresztą znakomicie, ponieważ poza kortem łączy ich przyjacielska relacja. Tym razem to jednak dużo niżej notowana w rankingu WTA zawodniczka przyćmiła wielokrotną triumfatorkę Rolanda Garrosa. 24-latka w ośmiu potyczkach, licząc kwalifikacje, przegrała zaledwie dwie partie i teraz stoi przed życiową szansą gry w finale Wielkiego Szlema.
Takiego znakomitego wyniku przed turniejem nie spodziewali się zapewne nawet najwięksi optymiści. No chyba, że mowa o dumnych rodzicach sportsmenki podchodzącej z Miechowa. Tata oraz mama Mai Chwalińskiej turniejowi przyglądają się z bliska i z meczu na mecz stają się coraz bardziej rozpoznawalni w kraju, podobnie zresztą jak ich córka. Małżeństwo udzieliło już nawet pierwszych wywiadów. Okazję do dłuższej rozmowy miał choćby Artur Gac, czyli wysłannik Interia Sport na turniej w stolicy Francji.
"Żona troszeczkę bardziej emocjonalnie podchodziła do meczów. Zresztą zawsze tak było, nawet śledząc meczem Mai w domu więcej się stresuje. Potrafi nieraz nawet nie oglądać, jak nie musi. Jak może, to szuka sobie jakiegoś innego zajęcia, a tylko sprawdza wyniki i wtedy się trochę mniej stresuje" - zdradził mu kulisy przeżywania sukcesów córki Tomasz Chwaliński. Teraz małżeństwo pełni rolę dumnych kibiców. A czym zajmuje się na co dzień?
Tata Mai Chwalińskiej ciężko pracował. Mamę zna mnóstwo osób w Dąbrowie Górniczeje
Tata podopiecznej Jaroslava Machovskiego cieszy się już zasłużoną emeryturą. Wcześniej jednak miał na głowie wymagające zajęcie. Według informacji Przeglądu Sportowego Onet, pan Tomasz pracował jako elektryk w kopalni. Mama, Marcela, natomiast jeszcze nie może liczyć na dłuższą chwilę wytchnienia. W Paryżu znajduje się ona dzięki temu, że wzięła urlop. Na co dzień kobieta recepcjonistką w jednym z kompleksów sportowych w Dąbrowie Górniczej.
I oboje na pewno będą mieli piękne wspomnienia do końca życia. "Brak słów. Nawet nie wiadomo, jak skomentować. Nie wyobrażaliśmy sobie tego. Nawet ja w najśmielszym snach, że Maja w tym okresie zajdzie tak daleko. Tutaj, w Rolandzie... Kompletnie nie wyobrażaliśmy sobie" - powiedział po triumfie córki w ćwierćfinale Tomasz Chwaliński. Półfinał zaplanowano na czwartek. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.











![One zachwyciły Wimbledon. Najlepsze akcje turnieju kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTJ3BCQPDPH-C401.webp)