Sabalenka wybuczana na głównym korcie w Paryżu. Oto co zrobiła. Klasy nie kupisz
Sensacja stała się faktem. Aryna Sabalenka pożegnała się z Roland Garros, choć w półfinale prowadziła z Dianą Sznajder 6:3, 4:1. W końcówce trzeciego seta, kiedy liderka rankingu WTA przegrywała już 0:5, emocje kompletnie wzięły górę. Wściekła Białorusinka zaczęła wyć i krzyczeć, co bardzo nie spodobało się niektórym kibicom zgromadzonym na korcie Philippe-Chatrier.

Po wygranej z Anną Kalinską piękny sen Mai Chwalińskiej na Roland Garros nadal trwa. Nasza reprezentantka zameldowała się w półfinale. Wiele wskazywało na to, że na tym etapie turnieju jej przeciwniczką będzie Aryna Sabalenka.
Po meczu Polki na korcie centralnym w Paryżu pojawiły Diana Sznajder oraz wspomniana liderka światowego rankingu i jednocześnie faworytka do zgarnięcia tytułu. Po godzinie gry Białorusinka prowadziła 6:3, 4:1. Zamknięcie pojedynku wydawało się kwestią czasu.
Sabalenka nie wytrzymała. Francuscy fani odpowiedzieli buczeniem
Tymczasem Rosjanka nagle odwróciła losy spotkania. Doprowadziła do remisu 5:5, po czym wygrała drugiego seta (7:5). Sabalenka "trzymała już ptaka w garści". Od triumfu dzieliło ją kilka punktów, jednak przegrana partia kompletnie ją rozregulowała.
Do tego stopnia, że w decydującym secie nie zdołała ugrać żadnego gema. Niemoc w domknięciu meczu wygenerowała wściekłość, która wyłączyła Sabalence niemal wszystkie umiejętności. Pierwsza rakieta świata przegrywała akcję za akcją, gema po gemie.
Jej frustracja sięgnęła zenitu przy stanie 6:3, 5:7, 0:5 (0:15). Wtedy - z pozornie łatwej pozycji - 28-latka chciała zagrać mocny forhend po linii. Piłka po jej uderzeniu wylądowała na siatce. Wtedy Sabalenka zwyczajnie nie wytrzymała.
Zaraz po popełnionym błędzie zaczęła - dosłownie - wyć. Chwilę później skuliła się i wykrzykiwała różne słowa w białoruskim języku, nie mogąc pogodzić się z nadchodzącą porażką i odpadnięciem z French Open. Na te sceny błyskawicznie zareagowali kibice zgromadzeni na Court Philippe-Chatrier. Wyraźnie słychać, że części z nich nie spodobało się zachowanie Białorusinki. Zareagowali na nie buczeniem.
W trakcie całego meczu liderka rankingu WTA nieelegancko zwracała się do członków swojego sztabu, co również zarejestrowały kamery.
Ostatecznie Aryna Sabalenka poległa 6:3, 5:7, 0:6. W tej sytuacji toDiana Sznajder będzie rywalką Mai Chwalińskiej w walce o finał Roland Garros. Polka i Rosjanka wyjdą na kort w czwartkowe popołudnie.









![Mundial 2026: Anglia - Chorwacja. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MXKB78ARXGFUX-C401.webp)



