Rekordowy zarobek Chwalińskiej. Złe wieści. Tyle zabiorą jej Francuzi
Maja Chwalińska podczas tegorocznego Roland Garros zarobiła blisko dwukrotność kwoty, którą zainkasowała przez całą karierę. Polka dostanie od organizatorów imprezy ponad sześć milionów złotych. Przepisy są jednak brutalne. Chwalińska musi oddać Francuzom blisko połowę tej kwoty.

Maja Chwalińska przed startem Roland Garros w rubryce zarobki za całą karierę miała wpisaną kwotę zbliżającą się do 900 tysięcy dolarów. Dla porównania Iga Świątek zainkasowała z gry w tenisa ponad 40 milionów dolarów, a Magdalena Fręch blisko pięć milionów dolarów.
Włożyła kij w mrowisko po sukcesie Chwalińskiej. "Kilka niewygodnych pytań"
Niewiarygodny paryski sukces sprawił jednak, że Chwalińska zanotowała znaczący skok w tej kwestii. Organizatorzy turnieju na kortach imienia Rolanda Garrosa przewidzieli bowiem wypłatę rzędu 1 636 068 dolarów dla przegranej z finału. Ta kwota trafi właśnie na konto Polki, ale nie w całości.
Chwalińska realnie zarobiła ponad trzy miliony. Wielki podatek
Chwalińska musi bowiem odprowadzić od niej gigantyczny podatek. Sama Maja była przekonana, że straci bardzo znaczący procent nagrody. - Trzeba brać pod uwagę to, że podatek we Francji jest ogromny. A później jeszcze płacimy podatek w Polsce. Więc fajnie to brzmi, ale tak naprawdę w rzeczywistości mamy połowę tej kwoty - powiedziała na jednej z konferencji.
Gdyby jej słowa pokrywały się z rzeczywistością musiałaby oddać ponad 80 procent nagrody. We Francji bowiem podatek od takiej sumy wynosi 45 procent, a w Polsce 36 procent. Te informacje jeszcze przed wielkim finałem zweryfikował Roman Giertych, który uspokoił sytuację Polki.
To boli. Tak Niemcy nazwali Chwalińską. "Nie miała pieniędzy"
"Wydało mi się to niesprawiedliwe, że aż postanowiłem to sprawdzić. Innymi słowy musiałaby Pani zapłacić dodatkowy podatek w Polsce tylko wtedy, gdyby polska stawka podatku przewyższała francuską. We Francji jednak przy takich kwotach obowiązuje podatek około 45%, a w Polsce nawet z dodatkowym podatkiem od kwoty ponad milion złotych, podatek maksymalny to 36%" - przekazał w mediach społecznościowych [WIĘCEJ TUTAJ].
Po analizie polityka łatwo policzyć więc, ile faktycznie Chwalińska będzie musiała oddać. Wspomniane 45 procent z zarobionej przez Polkę sumy to dokładnie 736 230 dolarów, co przekłada się na 2 711 498 polskich złotych. Chwalińska "na czysto" zarobiła więc niespełna trzy i pół miliona złotych.









