Poruszające sceny w Paryżu. Tak potraktowali Chwalińską, Polacy w natarciu
Maja Chwalińska musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej w finale Rolanda Garrosa, jednak wyczyn Polki już zapisał się w historii polskiego i światowego tenisa. Podczas ceremonii dekoracji, Chwalińska miała okazję powiedzieć kilka słów do osób zgromadzonych na trybunach i nie tylko. Odzew był natychmiastowy, a ten moment Polka na pewno zapamięta na całe życie.

Od momentu przejścia kwalifikacji, aż do wielkiego finału Rolanda Garrosa. Maja Chwalińska stał się jedną z największych sensacji w świecie tenisa i jej nazwisko poznał cały świat. Polka w samym finale musiała uznać wyższość Rosjanki 3:6, 2:6, jednak i tak dokonała już rzeczy naprawdę wielkiej.
Polka pojawiła się jako pierwsza na scenie, aby odebrać swoją nagrodę podczas oficjalnej ceremonii dekoracji i błyskawicznie skorzystała z okazji do tego, aby podziękować osobom zaangażowanym w organizację turnieju, jak również kibicom, członkom sztabu szkoleniowego i rodzinie. W pewnym momencie doszło do poruszających scen.
- Dziękuję wszystkich, którzy sprawiają, że ten turniej możliwy do rozegrania. Podziękowania dla francuskiej federacji. Uszczypnijcie mnie, czy to się naprawdę dzieje? Jestem bardzo wdzięczna za to, że tu jestem. Dziękuję wszystkim wolontariuszom, dzieciom od podawania piłek, sędziom... Przepraszam, jeśli o kim zapomnę, musicie mi wybaczyć, ale mam za dużo myśli w mojej głowie. Dziękuję mojemu teamowi i mojej rodzinie - kontynuowała i w tym momencie przerwała jej publiczność.
Polacy, którzy zasiedli na trybunach kortu głównego zaczęli skandować głośne "DZIĘKUJEMY" w kierunku Chwalińskiej, a ta od razu skwitowała to szerokim uśmiechem.
Chwilę później Chwalińska dodała, że Andriejewa grała po prostu za dobrze i ona robiła ze swojej strony wszystko, aby ją pokonać, ale nie dała rady i przeprasza. Z ust Polki padły również słowa jasno dające do zrozumienia, że nie zapomni nigdy ostatnich trzech tygodni i tego, co wydarzyło się w Paryżu.
Teraz przed Mają Chwalińską przenosiny z mączki na korty ziemne. Finalistka Rolanda Garrosa w najbliższych dniach będzie miała okazję do odpoczynku i przeanalizowania ostatnich meczów, a później wystąpi na kortach Wimbledonu.














