Obrzydliwe, jak została potraktowana Chwalińska. Musiało dojść do reakcji
Maja Chwalińska odnosi na Roland Garros największy sukces w karierze. Polka dotarła do ćwierćfinału rozgrywek i już miała szansę zaskoczyć wszystkich swoją grą i tym, co potrafi. Zarówno jednak wcześniej jak i teraz zmaga się z problemem, który dotyka wielu tenisistek - nienawiścią w sieci powiązaną mocno z zakładami bukmacherskimi. Wielokrotnie podobne działania spotykały się z reakcją jej fanów.

Tegoroczny Roland Garros to festiwal zaskoczeń. Większość faworytów pożegnała się już z turniejem, w tym m.in. zeszłoroczna triumfatorka Coco Gauff czy Iga Świątek i Jelena Rybakina. To daje ogromną szansę na triumf Arynie Sabalence, ale również otwiera drogę do sensacji w postaci Mai Chwalińskiej i jej niecodziennej gry.
Maja Chwalińska doświadcza tego od lat
Maja Chwalińska mierzy się z tym od lat - polska zawodniczka, która potrzebowała czasu, by w tenisie rozkwitnąć, miała po drodze sporo problemów. Nie ukrywała chorowania na depresję, ani dręczących ją kontuzji. Po powrocie na kort też nie zawsze było kolorowo. Mimo tego zawodniczka nie poddawała się i dziś może zapisać na swoim koncie największy sukces w swojej karierze - ćwierćfinał wielkoszlemowego turnieju.
Zarówno wcześniej, jak i później Chwalińska atakowana była przez jeden typ hejterów - osoby biorące udział w zakładach bukmacherskich i tracące pieniądze na jej wygranych lub przegranych. Pod jej zdjęciami na Instagramie wciąż można znaleźć mnóstwo komentarzy, w których zawodniczka jest obrażana i poniżana. W ramach Rolanda Garrosa za to twierdzono, że jej zwycięstwa są podporządkowane bukmacherom i biznesowi.
Fani Mai Chwalińskiej reagowali
Pod jednym ze zdjęć z prywatnego wyjazdu Chwalińskiej pojawiło się sporo podobnych komentarzy, do gry weszli jednak polscy kibice, którzy nie mogli znieść tego, co czytali. Wielu z nich stanęło murem za tenisistką. Po komentarzami, w których anonimowi często użytkownicy twierdzili, że Chwalińska nie umie grać w tenisa, pojawiły się wiadomości, które brały Polkę w obronę.
"Aż wstyd być człowiekiem. Co za nieszczęśliwe osoby wyżywają się tu w komentarzach", "Maja, to życiowe przegrywy, Ty przynajmniej coś osiągnęłaś w życiu.. nie słuchaj, nie czytaj rób dalej swoje", "Niebywałe z czym muszą mierzyć się dziś sportowcy. Pani Maju, jest Pani dzielną osobą i świetną tenisistką - proszę pamiętać, że ma Pani oddanych kibiców!" - można było przeczytać.
O podobnych problemach wspominały już inne tenisistki, m.in. Caroline Garcia, która otrzymywała sporo hejtu od osób stawiających na nią w zakładach bukmacherskich. "Zakłady bukmacherskie stały się jednym z największych źródeł presji, nadużyć i nienawiści we współczesnym sporcie" - mówiła otwarcie Garcia.












