Niepokojące sceny w Paryżu. Rywalka Świątek potrzebowała medyków
Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Rolanda Garrosa pokonując Ukrainkę Łesię Curenko po... kreczu oponentki. Jej rywalka bowiem miała wyraźne problemy zdrowotne, trudno jej było złapać dech. W czasie przerwy medycznej mierzono jej puls i ciśnienie - na razie nie jest jasne, co dokładnie stało się 34-latce.

Iga Świątek doskonale weszła w mecz z Łesią Curenko - w potyczce, która rozpoczęła się krótko przed 20.00 5 czerwca, raszynianka bardzo szybko wyszła w pierwszym secie na prowadzenie 4:0. Dopiero wówczas jej wywodząca się z Ukrainy oponentka zdołała odpowiedzieć triumfem w jednej z mini-potyczek.
Potem nasza reprezentantka wygrała jeszcze jednego gema i... to był koniec. Curenko bowiem kreczowała, nie mogąc dalej kontynuować współzawodnictwa. Tę z pewnością niełatwą decyzję poprzedziły niebywale niepokojące sceny...
Roland Garros 2023. Curenko kreczuje w meczu ze Świątek. Tenisistka miała problemy z oddychaniem
Podczas starcia widać było bowiem, że sportsmenka zajmująca 66. miejsce w rankingu WTA ma pewne problemy z oddychaniem. W końcu doszło do przerwy medycznej, podczas której zmierzono jej puls oraz ciśnienie krwi. Publika zgromadzona na trybunach obserwowała to bez wątpienia z pewnym przestrachem.
Co mogło się stać? Na razie media - takie jak BBC, "We Are Tennis" czy inews.co.uk - piszą o bliżej niesprecyzowanej chorobie, być może przeziębieniu. Trzeba mimo wszystko nadmienić, że nie tak dawno Curenko musiała wycofać się z turnieju w Indian Wells z powodu ataku paniki, który również może objawić się problemami ze złapaniem tchu. Na razie jednak nic nie wskazuje konkretnie na to, byśmy mogli mówić o przykrej powtórce - okoliczności tamtego zdarzenia były całkowicie inne.
Roland Garros 2023. Iga Świątek zna już kolejną rywalkę
Nie pozostaje nic więcej, jak życzyć wiele zdrowia 34-latce. Iga Świątek, która zachowała się w czasie potyczki z Ukrainką w piękny sposób, będzie tymczasem przygotowywać się do kolejnego wyzwania - jej następną przeciwniczką na Rolandzie Garrosie będzie Amerykanka Coco Gauff.
Warto nadmienić, że awans do 1/4 finału było dla Polki niezbędnym minimum jeśli mowa o obronie pozycji liderki rankingu WTA. Gdyby ten wyczyn nie udał się raszyniance, to Aryna Sabalenka (światowa "dwójka") niezależnie od swojego rezultatu na RG by ją wyprzedziła. A tak - wszystko dalej w grze...













