Maja Chwalińska wprost na temat wsparcia Igi Świątek. "To było wszystko"
Maja Chwalińska wróciła do Polski. W poniedziałkowe popołudnie finalistka Roland Garros wzięła udział w konferencji prasowej, podczas której odpowiedziała na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło wsparcia od Igi Świątek w trakcie turnieju w stolicy Francji.

Zakończył się cudowny sen Mai Chwalińskiej. Reprezentantka Polski jako pierwsza tenisistka w historii z kwalifikacji dostała się do samego finału Roland Garros, pokonując po drodze światowe gwiazdy.
Choć w finale przegrała 3:6, 2:6 z Mirrą Andriejewą, to zwróciła na siebie uwagę całego świata. I wcale nie jest to przesadzona opinia.
Chwalińska wprost o tym, jak wspierała ją Świątek
W poniedziałek nasza bohaterka ostatnich dni wróciła do Polski. O godz. 14:00 w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, podczas której odpowiedziała na pytania dziennikarzy.
Jeden z nich poruszył temat wsparcia, jakie podczas tegorocznej edycji Roland Garros Chwalińska otrzymywała od Igi Świątek. Czy czterokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema w Paryżu na bieżąco dawała rady swojej rówieśniczce?
- W trakcie turnieju i po turnieju otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa. To było wszystko - odpowiedziała krótko, ale treściwie tenisistka urodzona w Miechowie. Nie od dziś wiadomo, że obie zawodniczki znają się od lat, a ich relacje są bardzo ciepłe.
- Szczerze mówiąc, będąc w Paryżu nie czułam skali tego wszystkiego, co dzieje się w Polsce. Byłam dzisiaj w dużym szoku. Na pewno zdjęcia, które zrobiliście na lotnisku na pewno nie były korzystne. Jest to dla mnie nowa rzeczywistość, dużo nowych rzeczy wokół, ale zaadaptuję się. Zrobię wszystko najlepiej jak potrafię - mówiła.













![Bołądź nie zawiódł. Najlepsze zagrania Polaka przeciwko Francji [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DUDJOSYGFQE-C401.webp)

