Konsekwencje dla Chwalińskiej po finale. Stało się. To ostatni raz
Sensacyjny sukces Mai Chwalińskiej, jakim był wielkoszlemowy finał Rolanda Garrosa, niesie się po świecie. Od tej pory życie i kariera naszej 24-letniej tenisistki nie będą już takie same. Ma to swoje dobre, ale i pełne niebezpieczeństw strony. O konsekwencjach życiowego osiągnięcia Mai Chwalińskiej dyskutowali na kanale "Break Point" Marek Furjan oraz Dawid Celt. A w ich rozważaniach padł jeden niezwykle ważny wniosek.

Awans o 93 miejsca (na 21. lokatę) w rankingu WTA, zarobki przekraczające pulę zebraną przez całą dotychczasową karierę i światowa rozpoznawalność - to efekt popisowej gry Mai Chwalińskiej na kortach Rolanda Garrosa, która poprowadziła ją jako pierwszą tenisistkę w historii zmagań w stolicy Francji z kwalifikacji do wielkoszlemowego finału.
Legenda pełna uznania dla Chwalińskiej. Tak ją wyróżnił. Poszło w świat
Teraz zaczyna się nowy okres w karierze 24-latki. Pełen komfortu związanego z obecnym stanem konta i wysokim rankingiem, ale i niebezpiecznych zakrętów, na które trzeba uważać, nie tracąc koncentracji i chłodnej głowy.
Jakie dokładnie zagrożenia czekają teraz na Maję Chwalińską i jakie konsekwencje niesie ze sobą jej sensacyjny występ na Rolandzie Garrosie? Nad tym zastanawiali na kanale "Break Point" wraz z Marcinem Matkowskim Marek Furjan oraz Dawid Celt. A ważny jest zwłaszcza jeden z poruszonych przez nich wątków.
Chwalińska nie powtórzyła jej wyczynu. Oceniła Polkę. Klasy nie kupisz
Roland Garros. Efekty finału dla Mai Chwalińskiej. "Cenna lekcja"
Podczas rozmowy Marek Furjan zwrócił uwagę na to, że od teraz Maja Chwalińska nie będzie już tenisistką goniącą, a tą, którą chce dogonić spora część stawki. W Paryżu ostatni raz wystąpiła w tej pierwszej roli.
- To nie był ostatni w najbliższym czasie turniej Mai Chwalińskiej, jako tego underdoga, jako pretendentki? To się teraz drastycznie zmieni? Nie mówię nawet, że na korcie, bo kort nam to pokaże, ale mówię o oczekiwaniach jej samej, otoczenia, ludzi wokół, kibiców i ekspertów. Już nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. To będzie taki przeskok? - zapytał.
A odpowiedział mu Dawid Celt. - Na pewno dla kibiców, dla opinii publicznej jak najbardziej. Już mówiliśmy o tym, że ludzie będą oczekiwać zwycięstw i potwierdzenia tego sukcesu w Paryżu. Myślę, że sama Maja ma dużo rzeczy do przepracowania teraz i do przygotowania się zwłaszcza pod tym względem mentalnym do przyszłości. Do tego, co przed nią. I to też będzie bardzo istotne, bo narzucenie na siebie dużej presji na zasadzie tego potwierdzania i udowadniania może ją przytłoczyć. I tutaj trzeba kroczek po kroczku, próbować małymi łyżeczkami się od tego odcinać, koncentrować się nad tym, co możesz, na co masz wpływ, nad czym masz kontrolę i tak dalej, i tak dalej. Bardziej bym szedł w tym kierunku - stwierdził.
Minister wezwał Chwalińską. Oto co od rządu otrzymała finalistka Roland Garros
Zaznaczył przy tym, że najbliższy okres będzie stanowił niezwykle cenne doświadczenie zarówno dla Mai Chwalińskiej, jak i dla całego jej sztabu.
Zaraz pojawią się sponsorzy, bo to jest nieuniknione. Już się pojawiają. Mogą nie nakładać na ciebie presji, ale ty sam chcesz się odwdzięczyć. Wiesz, że przecież przychodzą po to, żeby też się pokazać, więc potrzebne są do tego dobre wyniki. Tych okoliczności jest mnóstwo. Jak powiedziałem już kilkukrotnie, mówimy dużo o tym, że trzeba przepracować umiejętnie porażki. Ale tak samo trzeba umiejętnie przepracować sukces. I tutaj dla Mai i dla jej otoczenia teraz przed nimi ważna lekcja









![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)


