Infekcja Chwalińskiej. Ogłaszają tuż przed finałem. Najnowsze wieści z Paryża
Maja Chwalińska toczy w Paryżu batalię nie tylko z rywalkami na korcie. Praktycznie od początku turnieju zmaga się z przeciążeniami mięśniowymi. Na domiar złego dopadła ją także infekcja dróg oddechowych. Jaki jest stan zdrowia Polki na kilkanaście godzin przed wielkim finałem Rolanda Garrosa? Na to pytanie na antenie TVN24 odpowiedziała w piątkowy wieczór koordynatorka sztabu 24-letniej zawodniczki, Aleksandra Musiał.

Datę i godzinę zna już każdy sympatyk sportu w Polsce, nie tylko wielbiciele kobiecego tenisa. Sobota, godz. 15:00. Na korcie centralnym w Paryżu Maja Chwalińska rozegra finał Rolanda Garrosa.
Polka ma za sobą morderczą przeprawę. Batalia z Mirrą Andriejewą (8. WTA) będzie dla niej 10. występem w tegorocznej edycji French Open. Czy sprosta wyzwaniu fizycznie, skoro w ostatnich dniach nie była w pełni sił?
Godziny do finału Chwalińskiej, a tu taka deklaracja Tuska. "Jestem już umówiony"
Maja Chwalińska w finale Rolanda Garrosa. Koordynatorka sztabu o przeziębieniu Polki: "Sytuacja opanowana"
Po fali upałów w stolicy Francji nagle nastały chłodne, deszczowe dni. Na skokową różnicę temperatur organizm Chwalińskiej zareagował infekcją dróg oddechowych. To niepokoiło polskich kibiców w perspektywie decydującej fazy turnieju.
O aktualny stan zdrowia polskiej tenisistki zapytana została w piątkowy wieczór koordynatorka jej sztabu, Aleksandra Musiał. Temat przeziębienia możemy uznać za zamknięty. - Sytuacja opanowana - usłyszeliśmy na antenie TVN24.
- Maja odbyła dzisiaj krótki trening, zagrała na korcie, potem fizjo i regeneracja. Cały dzień został poświęcony na przygotowania do jutrzejszego meczu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i będzie w pełni sił i gotowa na spotkanie - dodała Musiał.
Uwagę obserwatorów zwracają uwagę obandażowane uda Chwalińskiej. To pokłosie problemów mięśniowych. Polka cały czas odczuwa ból w okolicy przywodzicieli.
- Musimy pamiętać, że Maja zagrała tutaj dziewięć spotkań z najlepszymi tenisistkami na świecie, więc zmęczenie jest ogromne - tłumaczy koordynatorka sztabu. - Trzeba się z tym liczyć, bo ono narasta z każdym meczem, wysiłek jest kosmiczny.
Dla Chwalińskiej i Andriejewej będzie to pierwszy finał Wielkiego Szlema w karierze. Najlepszy do tej pory wynik Polki w tej rangi turnieju to II runda Wimbledonu. Faworytką sobotniej konfrontacji pozostaje Rosjanka, co oznacza, że... to na niej ciążyć będzie zdecydowanie większa presja.
Relacja live z finałowego spotkania w sportowym serwisie Interii.













