Agnieszka Radwańska zaskakująco o meczu Igi Świątek. Jasny sygnał dla rywalki Polki. Co za słowa
Iga Świątek pewnie przeszła przez trzy pierwsze rundy tegorocznego Rolanda Garrosa, tracąc po drodze zaledwie osiem gemów. Polka o ćwierćfinał turnieju zagra z Łesią Curenki i, zdaniem Agnieszki Radwańskiej, nie powinna mieć problemów z pokonaniem Ukrainki. Była tenisistka w rozmowie z Eurosportem przekonywała, że mecz czwartej rundy może wyglądać podobnie jak starcie liderki rankingu z Wang Xinyu.

Iga Świątek przed startem Rolanda Garrosa była typowana jako jedna z kandydatek do triumfu w Paryżu i już od początku turnieju potwierdza, że nie były to przewidywania na wyrost. Polka, która wróciła na kort po kontuzji odniesionej w Rzymie, w trzech pierwszych meczach w stolicy Francji rozegrała sześć setów, aż cztery z nich wygrywając do zera.
Liderka rankingu WTA wyeliminowała Cristinę Bucsę, Claire Liu i Wang Xinyu, a najbardziej okazałe było zwycięstwo w meczu z ostatnią z wymienionych zawodniczek. Raszynianka wygrała 6:0, 6:0, a mecz trwał około 51 minut.
Na pewno jestem szczęśliwa. To był solidny występ w moim wykonaniu. Nie jest łatwo wygrywać i utrzymać koncentrację. Jestem więc zadowolona z mojej dyscypliny. Zabrałam rywalce wszystko i grałam swój tenis. Nie sądzę, że grałam każdy punkt, jakby to była piłka meczowa. Nie chciałabym tego, bo piłki meczowe są stresujące. Ale szczerze każdy punkt jest dla mnie ważny i na najwyższym poziomie każdy ma znaczenie
Agnieszka Radwańska spodziewa się łatwego meczu Igi Świątek
Rywalką Świątek w czwartej rundzie French Open będzie Łesia Curenko, która rozpoczęła turniej od sensacyjnej wygranej z 13. rakietą świata, Barborą Krejcikovą. Ukrainka następnie wygrała z Lauren Davis, która skreczowała na początku drugiego seta, a w trzeciej rundzie gładko poradziła sobie z Biancą Andreescu, tracąc zaledwie dwa gemy.
I chociaż 66. tenisistka światowego rankingu dobrze radzi sobie na paryskich kortach, to zdaniem Agnieszki Radwańskiej Świątek nie powinna mieć problemów z uzyskaniem awansu do ćwierćfinału. Była wiceliderka rankingu WTA oceniła, że raszynianka w tegorocznym turnieju nie zaprezentowała jeszcze pełni swoich możliwości.
Zresztą sama Iga zdaje sobie z tego sprawę. Tylko to jest tak, że kiedy rywalka nie do końca wymusza 100 procent, czasem trudno jest w tych pierwszych meczach tak właśnie grać. A że przeciwniczki są takie, jakie są i to było widać po ostatnim spotkaniu, to nie zawsze trzeba grać na maksimum możliwości, żeby wygrać
Jak dodała Radwańska, mecz z Curenko powinien mieć podobny przebieg, jak spotkanie z Wang Xinyu. - Godzinka, nie powinien trwać dłużej - oceniła.
Mecz Igi Świątek z Łesia Curenko zostanie rozegrany w poniedziałek 5 czerwca. Polka i Ukrainka zmierzą się na korcie Suzanne-Lenglen w trzecim meczu tego dnia. Pierwsze spotkanie zaplanowano na godz. 11, przez co starcie raszynianki powinno rozpocząć się około godz. 15-16.











