Zwycięstwo Li ze Świątek i na tym koniec. Amerykanka wyeliminowana z turnieju WTA Madryt
Sobotni pojedynek Igi Świątek z Ann Li zakończył się przedwcześnie. Polka skreczowała w połowie trzeciego seta z powodu problemów zdrowotnych. Formalnie przyznano jednak zwycięstwo Amerykance, bowiem Polka wyszła na kort. Dwa dni po tym spotkaniu tenisistka z USA ponownie wkroczyła do akcji - tym razem, by walczyć o awans do ćwierćfinału WTA 1000 w Madrycie. Mecz z Leylah Fernandez potoczył się bardzo niekorzystnie dla reprezentantki Stanów Zjednoczonych.

W sobotę Ann Li zanotowała drugie w karierze zwycięstwo z tenisistką z TOP 10 rankingu WTA. Dokonało się to w przykrych okolicznościach, zwłaszcza z perspektywy polskich kibiców. Zmagająca się z chorobą żołądkowo-jelitową Iga Świątek skreczowała w połowie trzeciego seta, przy stanie 7:6(4), 2:6, 3:0 30-0 z perspektywy Amerykanki. Tym samym to reprezentantka Stanów Zjednoczonych, rozstawiona z "31", zameldowała się w czwartej rundzie imprezy rangi "1000" w Madrycie.
Dzisiaj tenisistka z USA powróciła do rywalizacji na Półwyspie Iberyjskim. A to dlatego, że na poniedziałek zaplanowano wszystkie spotkania 1/8 finału singla w ramach turnieju WTA. Li czekało starcie z kolejną rozstawioną zawodniczką, tym razem z numerem "24" - Leylah Fernandez. Kanadyjka pokazała się z niezłej strony w Stuttgarcie i starała się kontynuować ten trend w Madrycie. Tuż po godz. 11:00 obie zawodniczki wyszły na obiekt o nazwie Stadium 3.
Ann Li kontra Leylah Fernandez w czwartej rundzie
Początek spotkania przebiegał pod dyktando serwujących. Na premierowe break pointy trzeba było zaczekać aż do szóstego gema. Wówczas Fernandez posiadała dwie szanse z rzędu na 4:2, ale nie wykorzystała żadnej z nich. Li wyszła z opresji, aczkolwiek tylko na kilka minut. Podczas ósmego rozdania Ann nie utrzymała swojego podania, mimo prowadzenia 30-15. Przy stanie 5:3 Leylah mogła zamykać premierową odsłonę pojedynku. Amerykanka do końca walczyła o odrobienie strat, miała dwie piłki na powrotne przełamanie. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 6:3 na korzyść Kanadyjki.
Zawodniczka rozstawiona z "24" próbowała pójść za ciosem na starcie drugiej fazy. Miała break pointa już w gemie otwarcia, ale na przełamanie musiała zaczekać odrobinę dłużej. Fernandez zgarnęła "oczko" na returnie podczas trzeciego rozdania i dzięki temu mogła kontrolować sytuację na korcie. W siódmym gemie wywalczyła jeszcze jednego breaka i już przy stanie 5:2 serwowała po awans do ćwierćfinału. Leylah wywiązała się ze swojego zadania. Po 83 minutach gry mogła się cieszyć z wyniku 6:3, 6:2. W batalii o miejsce w najlepszej "4" zmierzy się z Mirrą Andriejewą albo Anną Bondar. Z kolei Ann została wyeliminowana z rozgrywek na Półwyspie Iberyjskim.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.

















