Została oczyszczona z zarzutów, ITIA nie dało za wygraną. Zapadł brutalny wyrok
Tara Moore w maju 2022 roku została tymczasowo zawieszona przez Międzynarodową Agencję ds. Integralności Tenisa za złamanie przepisów dopingowych. Podczas turnieju w Bogocie wykryto u niej nandrolon i boldenon. Brytyjka złożyła jednak odwołanie i zostało ono uznane, a Moore oczyszczono z zarzutów, bo nie ponosiła winy ani zaniedbania. Swoje odwołanie złożyło także ITIA, a CAS uznał, że Brytyjka jest winna. Brutalny wyrok usłyszała 15 lipca 2025 roku.

Przepisy antydopingowe w sporcie są aktualnie niesamowite restrykcyjne, a badania, które przechodzą regularnie profesjonalni sportowcy niezwykle precyzyjne. Każda próbka badana jest z taką dokładnością, że nawet najmniejsze jej zanieczyszczenie zostaje wykryte. Przekonała się o tym bardzo dobitnie Iga Świątek, u której latem 2024 roku wykryto śladowe ilości trimetazydyny, która pochodziła z zanieczyszczonego leku.
Polka po przejściu wszelkich procedur została ukarana bardzo symbolicznie, bo tak naprawdę straciła zaledwie miesiąc gry. Międzynarodowa Agencja Antydopingowa nie chciała odwoływać się od werdyktu, który wydała Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa. W uzyskaniu spokoju bardzo pomogły naszej gwieździe ogromne pieniądze włożone w cały proces udowadniania swojej niewinności.
Tara Moore zawieszona. Cztery lata kary
Nie każdy ma jednak takie środki, aby móc skorzystać z takich technologii, za jakie płaciła Świątek. W maju 2022 roku podczas turnieju w Bogocie w organizmie Tary Moore wykryto nandrolon i boldenon. 32-latka była wówczas najwyżej notowaną brytyjską deblistką, ale zgodnie z decyzją ITIA została zawieszona na cztery lata. Moore złożyła jednak odwołanie od wyroku i niezależny trybunał uznał, że nie ponosi winy ani zaniedbania, bo niedozwolone środki dostały się do organizmu poprzez zanieczyszczone mięso, o czym rozpisuje się BBC.
Z takim werdyktem nie zgadzało się jednak ITIA, które widziało wyraźną winę Moore i złożyło apelację do CAS. W trakcie, gdy odwołanie było rozpatrywane Moore wróciła na korty - zagrała nawet w drugiej rundzie gry podwójnej w US Open 2024. Niecały rok po turnieju w Nowym Jorku usłyszała wyrok CAS, a ten jest dla niej absolutnie brutalny i właściwie nie daje nadziei.
"Po przeanalizowaniu dowodów naukowych i prawnych, większość składu orzekającego CAS uznała, że zawodniczka nie zdołała udowodnić, iż stężenie nandrolonu w próbce było zgodne ze spożyciem skażonego mięsa. Trybunał uznał, że pani Moore nie wykazała, iż naruszenie przepisów antydopingowych nie było zamierzone. W związku z tym apelacja ITIA została uwzględniona, a decyzja niezależnego trybunału - uchylona" - przekazał CAS w oświadczeniu cytowanym przez BBC.
To oznacza, że podtrzymany został pierwotny wyrok ITIA, a więc Moore musi odcierpieć karę czterech lat zawieszenia. To zostanie jednak skrócone o 19 miesięcy karencji, które już odcierpiała po pierwotnej decyzji. To oznacza, że 32-latka jeszcze przez prawie dwa i pół roku nie wróci do rywalizacji. Najwcześniej na korcie będziemy mogli obejrzeć ją w 2028 roku.











