Jan Zieliński w tym sezonie występuje z Brytyjczykiem u swojego boku. Polak w parze gra z 32-letnim Lukiem Johnsonem. Jak na razie ta współpraca nie przynosi szczególnych rezultatów. Tak naprawdę tylko dwa występy są takimi, na które warto zwrócić uwagę na przestrzeni sezonu.
Sceny w meczu Andriejewej, Rosjanka wpadła w szał. Do tego doprowadziła ją rywalka Świątek
Mowa o dwóch półfinałach. Sezon rozpoczął się Polaka i Brytyjczyka naprawdę obiecująco. Zieliński i Johnson byli bowiem o krok od finału turnieju rangi Wielkiego Szlema. W Australian Open dotarli aż do półfinału. W tym prowadzili z przełamaniem w trzecim - decydującym secie.
Zieliński znów przegrywa. Bolesny czas
Ostatecznie półfinał przegrali. Drugi raz na tym etapie rywalizacji zameldowali się w Madrycie. Tym razem zmuszeni byli skreczować przy stanie 0:1 w setach. Od tego momentu wielkich wyników nie było. Od startu Wimbledonu polsko-brytyjska para przegrywała trzy razy w pierwszych meczach.
Maja Chwalińska wysłała komunikat. Prosto z USA, tuż przed US Open
Szansą na przełamanie było spotkanie z byłym partnerem Zielińskiego - Hugo Nysem oraz Edouardem Rogerem Vasselinem. Polsko-brytyjska para wyszła na prowadzenie po pierwszym secie, w którym przełamała w idealnym momencie, a całą partię Zieliński z Johnsonem wygrali 6:3.
Drugi set miał podobny przebieg, ale tym razem to Monakijczyk i Francuz w idealnym momencie odebrali serwis "naszej parze". Tym samym o losach 1/16 finału imprezy w Cincinnati decydował super tie-break. W tym Nys i Vasselin byli zdecydowanie lepsi. Wygrali 10:3 i awansowali do 1/8. Dla duetu Zieliński - Johnson to czwarta z rzędu porażka w pierwszym meczu turnieju.










