Aryna Sabalenka - podobnie jak Iga Świątek - po przedwczesnej porażce na Wimbledonie zrobiła sobie dłuższą przerwę od rywalizacji na korcie. W ostatnich tygodniach liderka światowego rankingu kobiecego tenisa ładowała baterie podczas zagranicznych urlopów i znalazła czas na to, aby wraz ze swoim partnerem odwiedzić Białoruś, co nie wszystkim się spodobało.
Teraz czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa powróciła na kort, aby wziąć udział w turnieju rangi WTA 1000 w Toronto. W nocy z 4 na 5 sierpnia Białorusinka rozpoczęła zmagania w Kanadzie i na starcie zmierzyła się z Moyuką Uchijimą, pokonując rywalkę 6:3, 6:3. Z trzeciej rundzie 28-latka zagra z Chinką Shuai Zhang.
Tego teraz potrzebuje Chwalińska. Jej trener tłumaczy porażkę w Toronto
Zaskakujące wyznanie Sabalenki. Ale to Kostiuk przebiła wszystkich
Organizatorzy imprezy w Toronto dbają o to, aby zawodniczki na brak wrażeń narzekać nie mogły także poza kortem. Na profilach WTA i National Bank Open na Instagramie pojawiło się nagranie, w którym udział wzięli m.in. Marta Kostiuk, Elina Switolina, Mirra Andriejewa oraz Aryna Sabalenka. Panie znalazły się w małym pomieszczeniu z czerwonym telefonem, a ich zadaniem było wygłoszenie do słuchawki... swojego sekretu.
Jako jedna z pierwszych na wyznanie zdobyła się liderka światowego rankingu. "Poprzedniej nocy zjadłam całe opakowanie popcornu karmelowego" - ujawniła Sabalenka, a następnie wyraźnie zawstydzona zasłoniła twarz dłońmi.
Andriejewa postanowiła wyznać, że kiedy w przerwie między turniejami wraca do domu, nigdy jako pierwsza nie chwyta kuchennych przyrządów i pozwala innym członkom rodziny gotować dla siebie. "Ja tylko siedzę przy stole i czekam jak księżniczka" - ogłosiła.
Switolina powróciła wspomnieniami do Wimbledonu i przyznała, że po porażce dała się ponieść emocjom i wypiła o kilka piw za dużo. Kostiuk natomiast wprawiła kibiców w osłupienie i oznajmiła, że... nie podobał jej się jeden ze strojów tenisowych przygotowanych dla niej przez Wilsona.
Iga Świątek powalczy w Toronto z Viktoriją Golubic
Pierwszy mecz w Toronto za sobą na także Iga Świątek. Polka w 1/32 finału w błyskawicznym tempie odprawiła z kwitkiem Sarę Bejlek, wygrywając z Czeszką 6:0, 6:3. W trzeciej rundzie Raszynianka zmierzy się natomiast z Viktoriją Golubic. Dla Szwajcarki będzie to czwarty w karierze seniorskiej pojedynek z sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową. Do tej pory panie grały razem na Wimbledonie w 2019 roku, a także w Katarze i w Miami w 2022 roku. Warto zaznaczyć, że wszystkie te spotkania wygrała nasza reprezentantka.
Bezpardonowy atak polskiej psycholog na Świątek, wybuchł skandal. Teraz drastyczny ruch












