Iga Świątek w turniejach reprezentacyjnych nie pojawia się zbyt często. Te zwykle bowiem rozgrywane są w terminach, które kolidują w wielu momentach z terminarzem naszej gwiazdy. W poprzednim sezonie wiceliderka rankingu WTA pomogła swoim koleżankom z drużyny narodowej, podczas turnieju finałowego Billie Jean King Cup, który rozgrywany był w Hiszpanii.
Polki w 1/8 finału mierzyły się z reprezentacją gospodyń, a Świątek przyszło rywalizować indywidualnie z Paulą Badosą. Nie był to dla naszej gwiazdy łatwy mecz, bo do wygranej potrzebowała aż trzech setów i ponad 150 minut spędzonych na koncie. Najważniejsze było jednak to, że Hiszpanki udało się pokonać. O półfinał Biało-Czerwone rywalizowały z Czeszkami.
Włoszki znów w finale. Powalczą o obronę tytułu
Tym razem Iga mierzyła się z Lindą Noskovą, a mecze z tą Czeszką zawsze są zacięte i nie inaczej było wówczas. Polka wygrała 2:1 po ponad 150 minutach rywalizacji, ale do awansu zespołu potrzebne było jeszcze zwycięstwo w deblu z Katarzyną Kawą. Ta sztuka się udała i o finał nasze panie walczyły z Włoszkami. Mecz z Jasmine Paolini ponownie przyniósł wiele emocji, ale znów górą była Iga. Tym razem niestety jednak polski duet poległ w grze deblowej. To sprawiło, że Włoszki awansowały do finału, który wygrały.
W tym sezonie chcą powtórzyć sukces. Niestety w kluczowych fazach turnieju Polek nie ma, ale Włoszki radzą sobie bardzo dobrze. W piątek 19 września rozegrały mecze półfinałowe z Ukrainkami. Najpierw Marta Kostiuk pokonała Elisabettę Cociaretto, ale w kolejnym meczu Jasmine Paolini wygrała w trzech setach z Jeleną Switoliną, co sprawiło, że o awansie do finału ponownie decydował debel.
Ten złożony z duetu Paolini - Errani jest naprawdę mocny, co panie już wielokrotnie pokazywały. Po drugiej stronie siatki stały Ludmiła Kichenok oraz wspomniana Kostiuk. Włoszki dały Ukrainkom lekcję gry podwójnej, wygrywając 6:2, 6:3. Taki wynik oznacza rzecz jasna, że reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego zagra o obronę tytułu. Tym razem po drugiej stronie siatki staną Amerykanki lub Brytyjki.












