Wygrana Gauff i od razu komunikat. Pierwsza z czołówki. Padło nazwisko Sabalenki
Coco Gauff jest już jeden krok od wyprzedzenia Igi Świątek w światowym rankingu. Te dotychczasowe nie były stawiane pewną stopą, wyglądały bardziej na lekko zachwiane. Właśnie o tym mówi statystyka, którą tuż po zwycięstwie nad Belindą Bencic wyciągnęła Opta. Od wprowadzenia "tysięczników" w 2009 roku nikt z czołowej piątki WTA tego jeszcze nie przeżył.

Coco Gauff w nocy z wtorku na środę polskiego czasu wygrała mecz ćwierćfinałowy Miami Open z Belindą Bencic. Po raz kolejny w przypadku Amerykanki dwie partie nie wystarczyły, by rozstrzygnąć losy rywalizacji. Ze Szwajcarką mierzyła się przez dwie godziny i kwadrans. Skończyło się na 6:3, 1:6, 6:3.
Jak od razu po ostatnim punkcie podała Opta, 22-latka urodzona w Belray Beach jest pierwszą zawodniczką z czołowej piątki rankingu WTA, która doszła do półfinału turnieju rangi "1000" wyłącznie po trzysetówkach. Przypomnijmy, że format "tysięczników" został powołany do życia w 2009 roku.
WTA Miami. Gauff zagra z Muchovą o wyprzedzenie Świątek. Kolejna trzysetówka?
Opta pisze o "przetrwaniu" Gauff. Wcześniej na Florydzie na przestrzeni trzech setów wyeliminowała Soranę Cirsteę, Alycię Parks i Elisabettę Cocciaretto. Z tymi dwiema ostatnimi musiała gonić wynik, a z Cirsteą i teraz z Bencic dawała radę wygrać partię otwarcia.
To było jej siódme spotkanie z Bencic. Piąty raz skończyły na trzech setach. Częściej w taki sposób rozstrzygała spotkania tylko z Aryną Sabalenką (sześciokrotnie).
Bitwy
Teraz Amerykankę czeka bój z Karoliną Muchovą, która poprzednie trzy mecze (z Victorią Mboko, Alexandrą Ealą i Katie Boulter) kończyła wynikiem 2:0. Tylko na otwarcie wygrała 2:1 - z Camilą Osorio.
Gauff ma z naszą południową sąsiadką bilans 5-0 (tylko jedna trzysetówka, w 4. rundzie tegorocznego Australian Open). Przypomnijmy, że jeśli polepszy go do 6-0, wyprzedzi po Miami Igę Świątek w rankingu, wejdzie na 3. pozycję. Awans gwarantowało jej dojście do finału.











