WTA Finals: Karolina Pliskova zaczęła od zwycięstwa nad Caroline Wozniacki

Rozstawiona z "siódemką" Karolina Pliskova od pokonania Dunki polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (2.) rozpoczęła udział w WTA Finals w Singapurze. W meczu Grupy Białej czeska tenisistka wygrała z ubiegłoroczną triumfatorką kończącego sezon turnieju 6:2, 6:4.


Wiceliderka światowego rankingu Wozniacki w pierwszej połowie października wygrała imprezę WTA Pekinie. Z dziewięciu wcześniejszych konfrontacji z piątą w tym zestawieniu Pliskovą wygrała sześć. W niedzielę jednak nie była w stanie zbytnio zagrozić rywalce.

Reklama

"Grałam równo, a Caroline była na początku trochę zdenerwowana. Zawsze trudno jest bronić tytułu" - stwierdziła Czeszka, która zrewanżowała się Dunce za porażkę m.in. w ich poprzednim pojedynku, którym był ubiegłoroczny półfinał mastersa.

Pliskova bierze udział po raz trzeci z rzędu w tej imprezie. Dwa lata temu zatrzymała się na fazie grupowej.

Tym razem zagwarantowała sobie bilet do Singapuru jako przedostatnia w ośmioosobowej stawce. Kilka godzin przed nią kwalifikację wywalczyła Jelina Switolina. Ukrainka, która w Singapurze jest rozstawiona z "szóstką", także zanotowała w niedzielę zwycięstwo w Grupie Białej, pokonując na otwarcie Czeszkę Petrę Kvitovą (4.) 6:3, 6:3. Zawodniczka z Odessy przełamała tym samym złą passę w meczach z tą przeciwniczką - w ostatnich czterech latach przegrała z nią bowiem siedem razy z rzędu.

"Rok temu w debiucie w WTA Finals przytłaczały mnie emocje. Nie byłam wystarczająco skupiona na rywalkach. Kluczem do dzisiejszego zwycięstwa było pozostanie mocną psychicznie przez cały mecz. Trzeba było szybko reagować. Teraz zaś potrzebuję masażu" - podkreśliła zadowolona Switolina.

Po pierwszej kolejce meczów w tej grupie liderką jest Pliskova, która wyprzedza lepszym bilansem małych punktów Ukrainkę.

Grupę Czerwoną, w której rywalizacja rozpocznie się w poniedziałek, tworzą: Niemka Angelique Kerber, Japonka Naomi Osaka, Amerykanka Sloane Stephens i Holenderka Kiki Bertens.

Turniej masters tradycyjnie jest rozgrywany na zakończenie sezonu z udziałem ośmiu najlepszych zawodniczek. Po raz drugi z rzędu zabrakło w tym elitarnym towarzystwie triumfatorki WTA Finals z 2015 roku Agnieszki Radwańskiej. Nie startuje także kontuzjowana liderka rankingu światowego Rumunka Simona Halep. Niezależnie od tego jak potoczą się zmagania pozostanie ona do końca roku pierwszą rakietą świata.

Tegoroczna edycja, z pulą nagród 7 mln dolarów, jest ostatnią odbywającą się w Singapurze. W przyszłym roku impreza przeniesie się do chińskiego Shenzhen.

Wynik meczu Grupy Białej:

  • Karolina Pliskova (Czechy, 7) - Caroline Wozniacki (Dania, 2) 6:2, 6:4
Dowiedz się więcej na temat: WTA Finals | Karolina Pliskova | wozniacki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje