Reklama

Reklama

WTA Dauha: Ula Radwańska wygrała z Robertą Vinci

Urszula Radwańska sprawiła miłą niespodziankę pokonując w drugiej rundzie turnieju WTA w Dausze rozstawioną z numerem 15. Robertę Vinci 6:2, 5:7, 6:0. Kolejną rywalką krakowianki będzie rozstawiona z numerem drugim Serena Williams.

Polka miała niekorzystny bilans spotkań z Włoszką. Przegrała trzy dotychczasowe mecze, nie potrafiąc "urwać" nawet seta.

Ich pierwszy mecz miał miejsce w 2008 roku w imprezie rangi ITF we francuskim Saint-Malo (5:7, 1:6). W tym samym sezonie trafiły na siebie w wielkoszlemowym US Open, gdzie Polka przegrała 4:6, 4:6. Ponownie spotkały się w ubiegłym sezonie, również w Nowym Jorku, gdzie klęska była najbardziej dotkliwa - 1:6, 1:6.

Początek spotkania był dość wyrównany, do stanu 2:1 dla Vinci, który był skutkiem serii trzech przełamań serwisów.

Później jednak inicjatywę w wymianach z głębi kortu przejęła 22-letnia Polka, która odnotowała sześć wygranych gemów z rzędu, do stanu 1:0 w drugiej partii. Po drodze pierwszego seta rozstrzygnęła wynikiem 6:2, już przy pierwszej okazji, po 31 minutach.

Reklama

Drugiego Radwańska, obecnie 27. w rankingu WTA Tour, rozpoczęła od utrzymania serwisu bez straty punktu. Zaraz po tym bardziej doświadczona rywalka zdołała przerwać jej zwycięską serię. W dodatku uczyniła to po raz pierwszy tego dnia wygrywając swoje podanie.

Potem nastąpił kolejny zryw krakowianki, która dzięki coraz lepiej spisującemu się serwisowi i odważnej agresywnej grze z tyłu kortu, odskoczyła na 4:1, a także na 5:3. Prowadząc 5:4 nie wykorzystała piłki meczowej przy swoim podaniu. To wytrąciło ją z rytmu i przegrała seta 5:7.

Przebieg decydującej partii był całkowitym zaskoczeniem, bowiem Radwańska nie straciła w nim gema. Zakończyła dwugodzinną walkę przy pierwszym meczbolu i podaniu rywalki.

W czwartek o miejsce w ćwierćfinale Polka będzie walczyć z Sereną Williams (nr 2.), z którą spotykała się już czterokrotnie, ale nie zdołała jej jeszcze urwać seta. W poprzedni sezonie trafiły na siebie dwa razy. Najpierw w drugiej rundzie igrzysk olimpijskich w Londynie, gdzie Amerykanka wygrała 6:2, 6:3, a następnie na twardych kortach w Cincinnati - 6:4, 6:3.

Na tej ostatniej nawierzchni Williams okazała się też lepsza w wielkoszlemowym Australian Open w 2010 roku 6:2, 6:1 oraz dwa lata wcześniej na trawie w Wimbledonie 6:4, 6:4.

2. runda:

Agnieszka Radwańska (Polska, 4.) - Anastasia Rodionova (Australia) 6:3, 6:2

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1.) - Romina Oprandi (Szwajcaria) 6:2, 6:3

Sara Errani (Włochy, 6.) - Timea Babos (Węgry) 6:4, 6:0

Petra Kvitova (Czechy, 7.) - Jekaterina Makarowa (Rosja) 6:4, krecz Makarowej

Nadia Pietrowa (Rosja, 11.) - Su-Wei Hsieh (Tajwan) 3:6, 6:2, 6:4

Ana Ivanović (Serbia, 13.) - Simona Halep (Rumunia) 6:3, krecz Halep

Urszula Radwańska (Polska) - Roberta Vinci (Włochy, 15.) 6:2, 5:7, 6:0

Klara Zakopalova (Czechy) - Sloane Stephens (USA, 16.) 4:6, 7:6 (7-5), 7:6 (7-5)

Christina McHale (USA) - Lucie Szafarzova (Czechy, 17.) 6:4, 6:2

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy