Reklama

Reklama

WTA Championships - drugie zwycięstwo Williams w Grupie Czerwonej

​Amerykanka Serena Williams odniosła drugie zwycięstwo w swoim drugim meczu w Grupie Czerwonej kończącego sezon turnieju masters - WTA Championships (pula nagród 4,9 mln dol.) w Stambule. Trzecia tenisistka świata pokonała Chinkę Na Li (nr 8.) 7:6 (7-2), 6:3.

Dzień wcześniej była liderka rankingu WTA Tour bez straty seta uporała się z Angelique Kerber (nr 5.) 6:4, 6:1.

Początek meczu Williams-Li był nieco zaskakujący, bowiem Chinka objęła prowadzenie 4:1. Przegrała kolejne cztery gemy, ale później wyrównała na 5:5 i 6:6. Jednak w tie-breaku musiała uznać wyższość bardziej utytułowanej rywalki.

W drugim secie Amerykanka nie pozostawiła już Li złudzeń i oddała jej trzy gemy, choć przy stanie 5:2 miała do dyspozycji meczbole.

Williams uważana jest za jedną z najlepszych tenisistek w historii. Choć obecnie jest trzecia w rankingu, to często można usłyszeć, nawet z ust jej rywalek, że tak naprawdę jest numerem jeden.

- Serena jest bardzo trudną przeciwniczką. Jej najmocniejszą bronią jest zabójczy serwis i siła, z jaką uderza każdą piłkę. Żeby z nią walczyć trzeba przede wszystkim przetrwać pierwsze dwa uderzenia w wymianach, bo ona bardzo często wygrywa je na jedną, dwie piłki. W tym sezonie wróciła do formy i prawie przez cały rok grała świetnie - uważa Agnieszka Radwańska.

23-letnia krakowianka w trzech setach przegrała z Amerykanką w lipcu swój pierwszy wielkoszlemowy finał w karierze. Miesiąc po Wimbledonie jej pogromczyni na tej samej londyńskiej trawie zdobyła złoty medal olimpijski.

We wrześniu była też bezkonkurencyjna w US Open, ostatnim turnieju zaliczanym do Wielkiego Szlema. Jednak od występu w Nowym Jorku nigdzie nie grała przed przyjazdem do Stambułu.

Zanim jeszcze wyszła do pierwszego spotkania w Sinan Erdem Arena, Williams została przez tureckich dziennikarzy okrzyknięta główną kandydatką do triumfu w imprezie. Na kolejnych konferencjach prasowych z uporem starali się też uzyskać potwierdzenie tezy, że jest najlepsza tenisistką świata, a przynajmniej sezonu.

W pierwszych dwóch pojedynkach w Grupie Czerwonej Amerykanka nie zawiodła tych oczekiwań, ale i rywalki nie były najmocniejsze. Teraz czeka ją najpoważniejszy test w Stambule - mecz z liderką rankingu - Azarenką. Ostatnio, w finale US Open, oddała Białorusince seta.

Na zakończenie środowego planu gier - po meczu Azarenka-Kerber - wyznaczono pojedynek dwóch najlepszych zawodniczek w Grupie Białej, które mają na koncie po jednym zwycięstwie. Spotkają się w nim czwarta na świecie Agnieszka Radwańska i Rosjanka Maria Szarapowa, wiceliderka klasyfikacji WTA Tour.

Reklama

Serena Williams (USA) -  Na Li (Chiny) 7:6 (7-2), 6:3



Ze Stambułu Tomasz Dobiecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje