Reklama

Reklama

Wozniacki: Mam wyrzuty sumienia

Liderka światowego rankingu tenisistek Caroline Wozniacki, choć urodziła się w Danii, nie zapomina o polskich korzeniach. W ostatni weekend odwiedziła Szczecin, Toruń i Bydgoszcz. - Mam wyrzuty sumienia, że nie przyjeżdżam częściej - powiedziała.

Jak przyznała, trudno wykroić więcej czasu między startami i innymi obowiązkami. - Poprzednio byłam tu przed rokiem, podczas turnieju w Warszawie. Już dawno nie odwiedziłam jednak Kraśnika, gdzie mieszka moja babcia, z którą staramy się widywać przynajmniej raz w roku. Czasem przyjeżdża do nas, choć nie tak często, jakbym chciała - powiedziała Wozniacki.

21-letnia tenisistka z Odense zaangażowała się ostatnio w pomoc dla niepełnosprawnych młodych tenisistów. W poniedziałek przed wylotem do domu w Monako podpisała w Warszawie porozumienie z Polskim Komitetem Paraolimpijskim, marszałkiem woj. kujawsko-pomorskiego i Polskim Związkiem Tenisa na Wózkach o utworzeniu w Inowrocławiu Ośrodka Przygotowań Paraolimpijskich w tej dyscyplinie.

Reklama

- Lubię pomagać innym, dlatego jestem ambasadorem sportowców niepełnosprawnych. Jakiś czas temu utworzyliśmy akademię tenisową w Danii, a teraz stwierdziliśmy z tatą, że można ten sam pomysł zrealizować w Polsce. Dlatego rozpoczęliśmy współpracę z Polskim Komitetem Paraolimpijskim i Polskim Związkiem Tenisa na Wózkach - dodała Wozniacki.

Wozniaccy spędzili w Polsce prawie trzy dni. W sobotę pojawili się w Szczecinie podczas 19. edycji challengera ATP - Pekao Open (z pulą nagród 106,5 tys. euro). Tam liderka rankingu WTA Tour wzięła udział w treningu z zawodnikami niepełnosprawnymi z tenisowej szkółki "Promasters" oraz pokazowych meczach w mikście.

W niedzielę spacerowała po toruńskiej starówce, a po południu w Bydgoszczy wręczyła puchary zwycięzcom turnieju dla dzieci do lat 10 i 12 o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

- Miło jest widzieć, jak dużo dzieci chce grać w tenisa, choć to nie jest łatwa droga. Podobnie jest w Danii, gdzie tenis stał się ostatnio bardzo popularny. Takie spotkania są bardzo miłe i wierzę, że będą dla dzieci jakąś tam motywacją do dalszych treningów. Ja też przecież kiedyś marzyłam, żeby być numerem jeden na świecie. Teraz to się spełniło, więc można, jeśli się tylko chce i ciężko pracuje - tłumaczyła w Bydgoszczy Wozniacki.

Dunka od 49 tygodni jest liderką rankingu WTA Tour, w którym w październiku 2010 roku zdetronizowała Amerykankę Serenę Williams. Wciąż jednak nie odniosła zwycięstwa w Wielkim Szlemie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy