Reklama

Reklama

Wimbledon. Dom Rafaela Nadala ma przynieść szczęście Karolinie Pliszkovej

Karolina Pliszkova, trzecia w rankingu tenisistek WTA, wie, że zwycięstwo w Eastbourne to dobry znak przed wielkoszlemowym Wimbledonem. Szczęście ma przynieść jej także to, że w Londynie wynajęła dom, w którym podczas prestiżowego turnieju mieszkał kiedyś Hiszpan Rafael Nadal.

"Może jestem w najlepszej formie życiowej, ale wszystko okaże się na korcie. Pierwszy raz jestem w domu, w którym mieszkał Rafael Nadal. Zobaczymy, jakie szczęście mi to przyniesie" - powiedziała Pliszkova.

Reklama

Czeszka liczy też na wiedzę swojej trenerki Hiszpanki Conchity Martinez, która triumfowała na wimbledońskiej trawie w 1994 roku. Współpracuje z nią od ubiegłorocznego US Open.

"Wykonałyśmy razem wielką pracę. Czuje się dobrze fizycznie i mam pewność tego, że jestem dobrze przygotowana. Conchita powie mi, jak mam zagrać przeciw pierwszej rywalce. Wiem tylko tyle, że jest Chinką, ale nie wiem jak się prezentuje" - dodała.

W pierwszej rundzie zmierzy się w poniedziałek na korcie numer dwa z Lin Zhu, 103. zawodniczką rankingu, która nie wygrała jeszcze żadnego meczu w turnieju wielkoszlemowym.

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Pliszkova | rafael nadal | Wimbledon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje