Wim Fissette został na lodzie. Nagle usłyszał od sztabu: Ona spróbuje czegoś innego
Od października zeszłego roku Wim Fissette jest trenerem Igi Świątek. Pod wodzą Belga nasza reprezentantka triumfowała m.in. w upragnionym Wimbledonie, a za kilka tygodni będzie trenować przed nowym sezonem. W trenerskim CV Fissette'a znajdziemy wiele zawodniczek z czołówki damskiego touru. Okazuje się, że rozstanie z jedną z nich mocno go zaskoczyło. - Cóż, musiałem uszanować tę decyzję - opowiadał.

Wiemy już, że po ponad roku od zatrudnienia Wima Fissette'a jego współpraca z Igą Świątek będzie kontynuowana. - Priorytety się nie zmieniają. Iga chce być najlepsza na świecie i to jest również cel całego teamu. Chcemy wygrać turniej Wielkiego Szlema, a miejmy nadzieję, że więcej niż jeden. Dążymy do zwycięstw w imprezach rangi WTA 1000. Zamierzamy być jak najbliżej pozycji numer jeden w rankingu, ale wiemy też, co musimy zrobić - opowiadał ostatnio szkoleniowiec, który trenuje Polkę od października 2024 roku.
Poprzednią zawodniczką Belga była Naomi Osaka, którą prowadził dwukrotnie. Najpierw od grudnia 2019 do lipca 2022 roku, kiedy to Japonka sięgała po tytuły US Open i Australian Open. Następnie udała się na przerwę macierzyńską. W połowie 2023 roku Fissette dołączył do sztabu Qinwen Zheng.
Fissette podjął szokującą decyzję. Potem został z niczym. Walczył do samego końca
Jego praca z Chinką nie trwała jednak zbyt długo. Zaledwie po kilku miesiącach porzucił trenowanie Zheng, ponieważ do gry wracała... Osaka. Belg ponownie został jej szkoleniowcem, co rozwścieczyło późniejszą mistrzynię olimpijską z Paryża.
- Zerwał kontrakt. Wiedziałam, że ma kontakt ze sztabem Osaki, a po tej porażce powiedział mi, że nie czuje ze mną żadnej więzi, a przecież nigdy wcześniej czegoś takiego nie stwierdził (...) Płakałam, gdy to usłyszałam (...) Wszystko rozumiem, ale to nie znaczy, że mu wybaczę podjęcie takiej decyzji - opowiadała zrozpaczona tenisistka cytowana przez "Eurosport".
Druga kadencja Wima Fissette'a jako trenera Naomi Osaki była już bardzo krótka. We wrześniu zeszłego roku menedżer Japonki zadzwonił do Belga i poinformował go, że zawodniczka chce zakończyć współpracę. W podcascie "Dubbelspel" 45-latek nie ukrywał, że przeżył rozstanie z czterokrotną mistrzynią wielkoszlemową, ponieważ jej decyzja była bardzo zaskakująca.
Jej menedżer zadzwonił do mnie i powiedział: Nie mam dla ciebie dobrych wieści. Ona spróbuje czegoś innego
- Jeśli coś nie funkcjonuje, to normalne, przecież to nie fabryka. Ja też chciałem wytłumaczyć, że coś nie działa prawidłowo, że coś musimy zmienić. W tym przypadku czułem, że jako cały zespół radziliśmy sobie naprawdę dobrze i po prostu musieliśmy być cierpliwi - relacjonował.
Z wypowiedzi Fissette'a wynika, że nie mógł pogodzić się z takim ruchem zawodniczki. - Ja wszystko rozumiem, ale akurat nie w tym przypadku, powiedziałem: - Wyjaśnij mi to. Ona (Osaka - red.) powiedziała: - Tak czuję. Czuję, że muszę spróbować czegoś innego. Dopytywałem: Czego potrzebujesz? Co trzeba zmienić? Czy chodzi o technikę, taktykę, motywację? - Nie, nie, to jest świetne, ale po prostu chcę zmiany - odpowiedziała. Cóż, musiałem uszanować tę decyzję. W końcu to gracz jest szefem - podsumował.
Teraz 45-latek już od ponad roku pracuje z Igą Świątek. Oprócz wymienionych zawodniczek w jego CV znajdziemy wiele ciekawych tenisistek, takich jak Wiktoria Azarenka, Simona Halep czy Angelique Kerber.







![Noah - Legia Warszawa. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1QI93PEV8GMS-C401.webp)





