Wielki sukces Polaka w Kanadzie. Pokonał słynnego rywala Hurkacza, ponad 160 miejsc różnicy
W nocy dotarły do nas świetne wieści prosto z Kanady, gdzie odbywa się turniej rangi ATP Challenger. Powodów do radości przyniósł nam Maks Kaśnikowski. W meczu pierwszej rundy rozgrywek w Calgary wygrał w trzech setach z zawodnikiem, który był rywalem Huberta Hurkacza w drodze po jego pierwszy triumf w turnieju ATP. Utalentowany 20-letni polski tenisista pokonał Francuza Benoit Paire 6:3, 6:7(3), 6:3 i odniósł jedno z najcenniejszych zwycięstw w swojej karierze.

W ostatnich tygodniach kariera Maksa Kaśnikowskiego nabiera rozpędu. Pod koniec października zdolny polski tenisista po raz pierwszy dotarł do finału turnieju rangi ATP Challenger. W finale z Lukasem Kleinem miał nawet dwie piłki meczowe, ale ostatecznie musiał uznać wyższość przeciwnika po niezwykle zaciętym spotkaniu. Mimo tego 20-latek zanotował życiowy ranking i znajduje się obecnie w TOP 300 zestawienia najlepszych tenisistów świata.
Maks, zajmujący aktualnie 288. miejsce w rankingu ATP, przebywa obecnie w Kanadzie, gdzie czeka go bardzo ważna część sezonu. Polak ma w planach udział w dwóch Challengerach. W zeszłym roku występy w Calgary i Drummondville okazały się niezwykle udane dla naszego młodego zawodnika, stąd też ma do obrony sporo cennych punktów.
Wymarzony początek, turniejowa "3" pokonana. Polak wygrał ze słynnym Francuzem
W minionym sezonie Kaśnikowski dotarł do półfinału imprezy w Calgary, osiągając jeden ze swoich największych rezultatów w karierze. Po drodze pokonał wówczas m.in. słynnego Kanadyjczyka - Vaska Pospisila. W tym roku już na otwarcie zmagań Polak wylosował bardzo trudnego rywala. W meczu pierwszej rundy 20-latek zagrał z Francuzem - Benoit Paire, który w 2019 roku był finałowym rywalem Huberta Hurkacza w turnieju ATP 250 w Winston-Salem, gdy wrocławianin sięgał po swój premierowy triumf w rozgrywkach ATP.
Mimo że nasz zawodnik znajduje się obecnie ponad 160 miejsc niżej od Francuza, to był uznawany za delikatnego faworyta spotkania. Maks potwierdził ten status, wygrywając pierwszego seta 6:3. W drugiej partii prowadził już 2:0, ale po chwili Francuz odrobił straty. Przy stanie 6:5 Kaśnikowski serwował po zwycięstwo w meczu, ale ostatecznie doszło do tie-breaka, gdzie lepszy okazał się Paire.
Decydujący set ponownie lepiej rozpoczął się z perspektywy polskiego tenisisty, który szybko objął prowadzenie 3:0. Niestety po chwili stracił prowadzenie. Benoit odrobił straty i na tablicy wyników mieliśmy 3:3. Końcówka należała jednak do 20-latka, który wygrał ostatecznie trzecią partię 6:3 i zanotował cenne zwycięstwo ze 124. aktualnie tenisistą świata.
Kolejnym rywalem naszego reprezentanta będzie inny Francuz - Enzo Wallart (914. miejsce w rankingu ATP).
Zobacz również:
















