Wielki skandal, bezlitosna decyzja ITIA. 20 lat zawieszenia. Wróci do gry w 2044 roku
Międzynarodowa Agencja Integralności ds. Tenisa (ITIA) wydała surowy wyrok - 20 lat zawieszenia. Tak dotkliwa kara nałożona została na francuskiego zawodnika Quentina Folliota, który - jak ogłoszono - aż 27 razy złamał protokół antykorupcyjny. W efekcie na kort wróci... a raczej będzie mógł dopiero w 2044 roku w wieku 46 lat. A to nie jedyne konsekwencje, jakie musi ponieść, bo dochodzi jeszcze do tego odpowiedzialność finansowa.

- ITIA potwierdza, że francuski tenisista Quentin Folliot został zawieszony na okres 20 lat i ukarany grzywną w wysokości 70 000 dolarów, a także jest zobowiązany do zwrotu opłat korupcyjnych wynoszących łącznie ponad 44 000 dolarów po tym, jak 27 razy złamał Tenisowy Program Antykorupcyjny - czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie.
Quentin Folliot - delikatnie mówiąc - nie robił dotąd futory w świecie tenisa. Jego największym osiągnięciem w rankingu ATP było miejsce numer 488, na którym został sklasyfikowany w sierpniu 2022 roku. Teraz może jednak zapomnieć już o jakiejkolwiek karierze.
Sroga kara od ITIA. Quentin Folliot zawieszony na dwie dekady
W trakcie okresu zawieszenia Francuz nie może ani grać, ani trenować, ani pojawiać się na jakichkolwiek oficjalnych wydarzeniach tenisowych.
ITIA podkreśla, że 26-latek - uznany za centralną postać w siatce zawodników biorących udział w ustawianiu meczów - jest szóstym tenisistą, który został ukarany w wyniku prowadzonego śledztwa. Wcześniej konsekwencje ponieśli także: Jaimee Floyd-Angele, Paul Valsecchi, Luc Fomba, Lucas Bouquet oraz Enzo Rimoli.
Quentin Folliot początkowo usłyszał 30 zarzutów, dotyczących 11 meczów, z czego w ośmiu sam wystąpił. Chodziło - jak czytamy - o "manipulowanie wynikami meczów, przyjmowanie pieniędzy za niedołożenie wszelkich starań w celach bukmacherskich, oferowanie pieniędzy innym zawodnikom w celu ustawienia meczów, dostarczanie informacji poufnych, spisek korupcyjny, brak współpracy z ITIA oraz niszczenie dowodów".
Francuz nie przyznawał się do popełnienia tych czynów, ale ostatecznie wycofano tylko trzy zarzuty. Reszta z nich została podtrzymana.
26-latek był już objęty tymczasowym zawieszeniem, którego długość została ujęta w wymierzonej mu ostatecznej karze. W efekcie do oficjalnej rywalizacji na korcie będzie mógł powrócić dopiero 16 maja 2044 roku.









