Wielka zmiana u Naomi Osaki, koniec spekulacji. Sama wszystko potwierdziła
Naomi Osaka rok 2025 zakończyła dwoma meczami z Aryną Sabalenką, zakończonymi porażkami. Japonka nie miała wiele czasu na ich roztrząsanie, bo już na początku styczna rozpoczęła zmagania w United Cup. Wcześniej doszło jednak u niej do wielkiej zmiany - 28-latka sama potwierdziła ją na łamach mediów. Takiebo obrotu spraw spodziewać się mógł jej trener - Tomasz Wiktorowski.

Wieść o tym, że Tomasz Wiktorowski został trenerem Naomi Osaki, jaka obiegła w trakcie ubiegłego sezonu media, wywołała niemałe poruszenie, w szczególności w Polsce. W końcu szkoleniowiec doprowadził do największych sukcesów Igę Świątek, przez lata współpracując z nią na korcie.
Naomi Osaka pnie się w górę rankingu. Wiktorowski ma powody do radości
Pod okiem Wiktorowskiego Osaka zanotowała wyraźny progres, czego odzwierciedleniem była coraz wyższa pozycja w rankingu WTA. Rok 2025 zakończyła na pozycji 16. z widokiem na walkę o TOP 10. W grudniu w pokazowych rozgrywkach dwukrotnie musiała jednak uznać wyższość Aryny Sabalenki.
Czasu na odpoczynek w trakcie świąt nie miała wiele, bo już 2 stycznia rozpoczęła zmagania w United Cup, jako pierwszą rywalkę mając doświadczoną Marię Sakkari. Tuż przed spotkaniem potwierdziła wielką zmianę, jaka u niej zaszła. Takiego obrotu spraw mógł spodziewać się Tomasz Wiktorowski.
Wielka zmiana u Naomi Osaki. Wreszcie to potwierdziła
W rozmowie z mediami Japonka przyznała, że jest w takim momencie swojego życia, że bycie matką jest dla niej ważniesze od bycia tenisistką. Jej przerwa macierzyńska na przełomie 2023 i 2024 roku trwała blisko 15 miesięcy. W lipcu 2023 urodziła córeczkę Shai.
- Moja córka jest dla mnie źródłem motywacji; zawsze o niej myślę. Na tourze jest wiele niesamowitych matek. Mogłam spędzić czas z moją córką podczas regeneracji po długim i wymagającym sezonie, chociaż nie grałam od początku do końca. Mam nadzieję być w pełni sprawna na swoje mecze. Czuję się dobrze i jestem podekscytowana nadchodzącym sezonem - podkreśliła Osaka.
Wcześniej bardzo poważnie traktowałam zwycięstwa i porażki; definiowały mnie jako osobę. Teraz postrzegam każdy dzień jako nową okazję do rozwoju. Moją najważniejszą rolą nie jest rola zawodniczki, lecz rola matki dla mojej córki
- Okres poza sezonem był wymagający. Starałam się być przy niej, ale bywały momenty, gdy musiałam trenować. Mam nadzieję, że dobrze radzę sobie z tą sytuacją. Mam też nadzieję, że gdy córka będzie starsza, zrozumie, dlaczego robiłam to, co robiłam - zakończyła.















