Wielka rywalka Świątek atakuje WTA. "Zróbcie coś lepszego dla zawodniczek"
Ostatnio włodarze WTA nie mają łatwo. Najpierw pojawiło się sporo kontrowersji wokół wolnego losu dla zawodniczek, które zaszły daleko w turnieju w Guadalajarze, a występowały później także w Tokio. Nie mogła się pogodzić z tym faktem Jelena Rybakina, która ostatecznie nie zagrała jednak w Japonii ze względów zdrowotnych i wróciła do rywalizacji dopiero w Pekinie. Teraz zarzuty pod kątem WTA wystosowała inna z wielkich mistrzyń. Chodzi o planowanie gier z jej udziałem.

Turniej WTA 1000 w Pekinie rozpoczął się w sobotę, ale pierwsza runda zakończyła się dopiero dzisiaj. Poznaliśmy już wszystkie pary drugiej rundy. Jeśli Iga Świątek pokona Warwarę Graczewą, to w trzeciej fazie rywalizacji dojdzie do polskiego starcia między byłą liderką rankingu WTA a Magdą Linette.
Dzisiaj rozegrano już pięć spotkań drugiej rundy. Wśród nich starcie Petry Kvitovej z Liudmiłą Samsonową. Dzień wcześniej reprezentantka Czech stoczyła niezwykle zacięty, trzysetowy bój z reprezentantką gospodarzy - Xiyu Wang. Po ponad trzech godzinach rywalizacji górą z tego starcia wyszła dwukrotna triumfatorka Wimbledonu, wygrywając 6:7(6), 7:5, 6:3. Mecz był rozgrywany o bardzo późnej porze, zawodniczki opuściły kort w okolicach godz. 1:00 czasu lokalnego.
Fatalne planowanie gier, Kvitova zabrała głos
Z nie do końca wiadomych przyczyn organizatorzy zaplanowali mecz drugiej rundy z udziałem Petry Kvitovej już na kolejny dzień. Czeszka i jej rywalka wyszły na kort o godz. 17:30 czasu lokalnego, a więc niecałe 17 godzin po tym, jak zwyciężczyni tegorocznego turnieju WTA 1000 w Miami kończyła pojedynek pierwszej rundy.
Samsonowa wykorzystała sytuację, że jej rywalka była podmęczona długą grą poprzedniego dnia i wygrała to spotkanie 6:4, 7:5, dzięki czemu awansowała do trzeciej rundy.
Po spotkaniu Kvitova nie kryła swojego rozczarowania i postanowiła zabrać głos ws. planowania gier.
Daleko do ideału, aby zakończyć mecz o 1:00 w nocy i wrócić do gry o 17:30 następnego dnia, kiedy nie rozegrano jeszcze niektórych meczów pierwszej rundy. Zawsze uprawiałam ten sport z ogromnym szacunkiem i rzadko się wypowiadałam, ale tym razem czuję się na tyle mocna, aby powiedzieć, że musi istnieć bardziej sprawiedliwa opcja. Proszę, zróbcie to lepiej dla swoich zawodniczek, WTA.
Trudno się dziwić złości Petry. Wszystko można było zdecydowanie lepiej rozplanować. Tymczasem jej mecz się skończył, rywalka weszła do trzeciej rundy, a nawet nie rozpoczął się jeszcze... mecz pierwszej fazy między Qinwen Zheng a Jeleną Rybakiną. W dodatku mecze drugiej rundy będą rozgrywane w większości jutro (dzisiaj odbyło się 5 starć, a jutro - 11).
Zobaczymy czy organizacja WTA odniesie się jakoś do całej sytuacji.
Zobacz również:














