Wielka rywalka Igi Świątek za burtą. Katastrofa w drugim secie szlagieru
Ćwierćfinały turnieju WTA w Eastbourne przyniosły prawdziwy hit - starcie Jessiki Peguli z Coco Gauff. Amerykanki znają się doskonale, bo regularnie grają wspólnie w deblu. Lepiej z tej wiedzy skorzystała druga z nich. Wygrała z wyżej rozstawioną koleżanką 6:3, 6:3 w zaledwie siedemdziesiąt minut. W półfinale 19-latka zmierzy się z Madison Keys.

W ćwierćfinałach turnieju WTA w Eastbourne znalazły się takie postaci jak Caroline Garcia, Madison Keys czy Jelena Ostapenko, jednak prawdziwym szlagierem było starcie zawodniczek rozstawionych z "czwórką" i "siódemką", a więc Jessiki Peguli z Coco Gauff. Obie Amerykanki doskonale znają swoje mocniejsze i słabsze strony, bo regularnie grają razem w spotkaniach deblowych.
Pierwsza z nich odrobiła zadanie domowe gorzej i przegrała w obu setach po 3:6. Już w swoim pierwszym gemie serwisowym została przełamana, choć błyskawicznie odrobiła stratę. Kluczowa okazała się strata serwisu na 2:4. Po niej nic przełomowego w otwierającym secie już się nie wydarzyło.
Początek drugiej partii przyniósł przełom. Pegula wyszła na prowadzenie 3:0 z przewagą pojedynczego przełamania, ale wtedy doszło do niewytłumaczalnej rzeczy - przegrała kolejnych sześć gemów i zarazem całe spotkanie. Traciła podanie niemal bez oporu, kolejno do 15, 30 i 15. Co ciekawe, nieco więcej do powiedzenia miała przy serwisie rywalki, doprowadzając do jednej równowagi.
Półfinał w Bad Homburg nie dla Polki. Słabość w decydujących momentach
Turniej WTA w Eastbourne. Coco Gauff pokonała Jessicę Pegulę
Jej forma od dawna nie plasuje jej w gronie faworytek do zdobywania najważniejszych trofeów. Czwarte miejsce w światowym rankingu mocno zakłamuje jej aktualną dyspozycję. Z kolei Gauff może się skupić na półfinale, w którym zmierzy się z kolejną rodaczką - wspomnianą Keys. Finalistka Rolanda Garrosa 2022 uważa, że czuje się dobrze na trawie, choć nigdy jeszcze nie dotarła do żadnego finału w zmaganiach na tej nawierzchni. Na horyzoncie widać już Wimbledon (3-16 lipca).
Kto wygra Wimbledon? Ekspertka wskazuje na te tenisistki, jest wśród nich Świątek
Myślę, że wielu graczy powiedziałoby, że jest coś na Wimbledonie, co sprawia, że granie jest naprawdę wyjątkowe. Jestem podekscytowana. Lubię trawę. Mam na niej dobre wyniki i myślę, że mogę wiele poprawić, więc nie mogę się doczekać, aby stać się lepszą i lepszą










