Wielka awantura na korcie, Gauff w roli głównej. Teraz nastąpił przełom
Podczas WTA 1000 Miami Coco Gauff i Belinda Bencic zmierzyły się ze sobą na etapie ćwierćfinału. W trzysetowym boju to Amerykanka okazała się lepsza, triumfowała 6:3, 1:6, 6:3. W trakcie turnieju na Florydzie nic nie wskazywało na to, że relacje obu tenisistek mogą być nieco napięte. Zupełnie inaczej było kilka miesięcy temu w Pekinie. Czy obecnie topór wojenny został zakopany?

Dokładnie 30 września zeszłego roku Belinda Bencic i Coco Gauff spotkały się w 1/8 finału WTA 1000 Pekin. W trakcie spotkania doszło do sprzeczki, o której rozpisywały się media. Szwajcarka przez długi czas rozmawiała z sędzią, mając pretensję, że krzyki dochodzące z boxu Amerykanki przeszkadzają jej w rywalizacji.
- Nikt z tobą nie rozmawia. Ona mówi do mnie, okej? Twój sztab ciągle gada. Jestem za stara na takie gierki - rzuciła zirytowana Bencic w stronę młodszej koleżanki z touru. I na tym się nie skończyło.
Najpierw wielka awantura w Pekinie, a teraz takie słowa. Głośno o rywalkach Świątek
Temat sprzeczki zawodniczek przeniósł się na konferencję prasową. - Wiedziałam, że mówiła coś do mojego zespołu, ale nie wiedziałam, co dokładnie. Przekazali mi, że powiedziała do nich: "zamknijcie się". Sama tego nie słyszałam. [...] Mnie to nie przeszkadza, ale mówiłam jej, żeby była dla mnie bardziej uprzejma. Po prostu nie spodobał mi się komentarz pod adresem mojego sztabu. Od tamtej pory nie rozmawiałyśmy - tłumaczyła Gauff, cytowana przez "Przegląd Sportowy Onet", która wówczas wygrała 4:6, 7:6(4), 6:2.
Los chciał, że tenisistki ponownie spotkały się podczas ostatnich zawodów w Miami. Tym razem na etapie ćwierćfinału. Amerykanka znów pokonała Benic - 6:3, 1:6, 6:3. Na szczęście obyło się bez kłótni na korcie i poza nim. Ostatecznie 22-latka dotarła do meczu o tytuł, który przegrała z Aryną Sabalenką 2:6, 6:4, 3:6.
Jak obecnie wyglądają relacje Szwajcarki i jej młodszej koleżanki z touru? Okazuje się, że uległy znaczącej poprawie. Przed rozpoczęciem Charleston Open Belinda Bencic wypowiadała się o niedawnej rywalce w samych superlatywach.
- Ona jest bardzo twarda. Za każdym razem, gdy się spotykałyśmy, rozgrywałyśmy świetne mecze. To jak się porusza jest naprawdę godne podziwu - tłumaczyła, cytowana przez portal thetennisgazette.com Według 29-latki na Gauff spada fala niepotrzebnej krytyki dotyczącej jakości jej podania.
- Jej serwis jest również bardzo mocny. Wiem, że jest często jest to komentowane, ale jej podanie jest bardzo dobre i bardzo szybkie, kiedy uderza piłkę. Oczywiście, czasami można mieć problemy z rytmem, ale nie sądzę, żeby powinna zbierać tyle negatywnych komentarzy, ponieważ jej gra jest wyjątkowa (...) Zasłużenie zajmuje trzecie miejsce w rankingu - podsumowała.
W Charleston Belinda Bencic rozpocznie rywalizację od meczu z Dajaną Jastremską. Coco Gauff w połowie kwietnia zobaczymy natomiast w Stuttgarcie, gdzie powinna pojawić się również Iga Świątek, w końcu to jej ukochana mączka.













