Widziała, co zrobiła Abramowicz. Jest reakcja, nadchodzą wielkie zmiany
Niedługo po porażce z Magdą Linette w Miami Iga Świątek zakończyła współpracę z Wimem Fissette'm. Przy okazji ogłosiła, że oprócz tego w jej sztabie nie zaszły żadne inne zmiany. Została w nim Daria Abramowicz, do pracy której w ostatnim czasie można mieć wiele zastrzeżeń. - Ona musi znaleźć rozwiązanie - analizuje Joanna Sakowicz-Kostecka.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Iga Świątek przeżywa jeden z największych kryzysów w swojej karierze. Przynajmniej w ostatnich latach. Obiecujące i solidne występy przeplata z tymi słabszymi. Szczególnie tenisistki z czołówki rankingu zaczęły sprawiać jej olbrzymie trudności.
Na WTA 1000 Miami sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa przegrała ze swoją rodaczką - Magdą Linette. Tak jak przy poprzednich porażkach - nie brakowało frustracji i rozemocjonowania na korcie. Przyszedł czas na poważne decyzje. Polka ogłosiła rozstanie z Wimem Fissett'em, który doprowadził ją do tytułu Wimbledonu. Obecnie nie podała jeszcze nazwiska nowego trenera.
Ekspertka wprost o roli Abramowicz w zespole Świątek
Współpracy ze Świątek nie kończy natomiast Daria Abramowicz. Psycholożka mierzy się z wieloma negatywnymi komentarzami ze względu na to, że jej podopieczna w trakcie rywalizacji jest istnym kłębkiem nerwów. O ile w poprzednich latach mentalność była jej siłą, tak teraz zwyczajnie bywa jej przeciwnikiem.
Teraz rola Abramowicz - w tak newralgicznym momencie - zdaniem Joanny Sakowicz-Kosteckiej będzie kluczowa. - Wiemy, że za przygotowanie mentalne odpowiada Daria Abramowicz, więc to jest dla niej w tym momencie największe wyzwanie. Z jednej strony to na nią spada najwięcej krytyki, a z drugiej - to ona musi znaleźć rozwiązanie - powiedziała ekspertka w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
Według niej psycholożka "musi przygotować nową strategię pracy". - Widać, że coś przestało działać. Ja nie jestem psychologiem, więc nie powiem, jak dokładnie powinno to wyglądać. To jest zadanie Darii Abramowicz. Oczywiście żeby to funkcjonowało, musi w tym uczestniczyć również trener, który rozumie te mechanizmy - dodaje.
Po odpadnięciu w pierwszej rundzie w Miami Iga Świątek podjęła również decyzję, że nie pojawi się na meczu z Ukrainą w turnieju Billie Jean King rozgrywanym w Gliwicach. Najprawdopodobniej w połowie kwietnia zobaczymy ją w Stuttgarcie.














