Odkąd turnieje rangi "1000" w Kanadzie rozgrywane są w rozszerzonym formacie z drabinką na 96 osób, organizatorzy mają większe pole do popisu, jeśli chodzi o podział spotkań. Faza ćwierćfinałowa podczas WTA w Toronto została rozłożona na dwa dni. Dzięki temu najlepsze singlistki mogą rywalizować wyłącznie w sesji wieczornej. W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego rozegrano pierwsze dwa pojedynki w ramach tego etapu rozgrywek.
Już na "dzień dobry" zobaczyliśmy Igę Świątek. Polka potrzebowała zaledwie 64 minut, by uporać się z Dianą Sznajder. Później wyłaniano kolejną przeciwniczkę dla Raszynianki. Początkowo bliżej tego celu znajdowała się Jekaterina Aleksandrowa, ale w dalszej części spotkania Elina Switolina przejęła kontrolę nad starciem i ostatecznie pokonała Rosjankę po trzysetowej batalii. W związku z tym Świątek dostanie szansę na rewanż za przegraną sprzed trzech miesięcy, kiedy to Ukrainka okazała się lepsza w Rzymie.
Kolejna doba miała przynieść skompletowanie najlepszej czwórki WTA 1000 w Toronto. W nocy z wtorku na środę nie przed godz. 1:00 czasu polskiego wyznaczono początkowo mecz Belinda Bencic - Coco Gauff, a po nim Naomi Osaka - Jelena Rybakina. Pierwotne plany uległy zmianie na dosłownie kilkadziesiąt minut przed pierwszym widowiskiem zaplanowanym na sesję wieczorną czasu lokalnego.
WTA Toronto: Bez ćwierćfinału Gauff z Bencic
Około godz. 0:40 czasu polskiego na stronie WTA pojawił się komunikat, że Bencic wycofała się z dalszej rywalizacji na turnieju rangi "1000" w Toronto z powodu kontuzji biodra. Później tę smutną informację potwierdzili również organizatorzy kanadyjskich rozgrywek. Tym samym to Gauff pozostaje w wąskim gronie konkurentek Świątek do tytułu w National Bank Open.
Nie doszło zatem do dziewiątej bezpośredniej konfrontacji pomiędzy Belindą i Coco. W dotychczasowym H2H jest 6-2 dla Amerykanki. Pojedynki pomiędzy tymi zawodniczkami charakteryzowały się zazwyczaj dużą dawką emocji. Panie często toczyły ze sobą trzysetowe batalie. Tylko w tym sezonie mierzyły się ze sobą dwukrotnie, w obu przypadkach tenisistka z USA triumfowała po trzeciej partii. Tym bardziej szkoda, że wyłonienie półfinalistki nadeszło w taki sposób, bowiem na papierze zapowiadało się na kolejne bardzo ciekawe widowisko.












![Tak Polacy rozpoczęli mistrzostwa Europy. Rywale bezradni [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA1NV238WUKAQ-C401.webp)



