Reklama

Reklama

US Open. W Nowym Jorku 10-minutowa przerwa sposobem na upał

Męczące upały i duża wilgotność powietrza podczas dwóch pierwszych dni wielkoszlemowego US Open sprawiły, że organizatorzy wprowadzili przepis mający pomóc tenisistom. Zyskali oni - wzorem obowiązujących już wcześniej u zawodniczek reguł - 10-minutową przerwę.

Dotychczas decyzją Amerykańskiej Federacji Tenisowej (USTA), gdy przy dużej wilgotności powietrza temperatura przekroczyła 32 stopnie Celsjusza w meczu singlowym kobiet, zawodniczki mogły skorzystać z 10-minutowej przerwy między drugim a trzecim setem (korzystano z tego już kilkakrotnie w poniedziałek). Teraz organizacja postanowiła zastosować to także u mężczyzn.

"Po rekomendacji turniejowego zespołu medycznego, Extreme Heat Policy będzie się odnosić teraz także do męskich spotkań. Panowie będą mogli skorzystać z przerwy między trzecią a czwartą partią. Turniejowi sędziowie oraz zespół medyczny będą kontynuować monitorowanie warunków, by ustalić, kiedy Extreme Heat Policy nie będzie dłużej zastosowania" - napisano w oświadczeniu USTA.

Reklama

We wtorek skreczowało czterech singlistów. Wśród nich był rywal Huberta Hurkacza - Włoch Stefano Travaglia, który w drugiej części pojedynku miał kłopoty ze skurczami w łydce.

Jeden z kibiców zemdlał na wystawionej na działania promieni słonecznych trybunie podczas meczu Czeszki Petry Kvitovej i Belgijki Yaniny Wickmayer. Sędzia stołkowy wstrzymał przebieg spotkania do czasu, aż służby medyczne dotarły do fana.

Miłośnicy tenisa starają się kryć na trybunach w zaciemnionych miejscach. Organizatorzy apelują do wszystkich, którzy odwiedzają obiekty we Flushing Meadows Park, by pili dużo wody i pamiętali o kremach chroniących przed słońcem.

Na piątek zapowiadany jest w Nowym Jorku deszcz, który ma nieco ulżyć osobom źle znoszącym upały.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne