Reklama

Reklama

US Open. Thiem i Zverev o krok od pierwszego tytułu wielkoszlemowego

Finał US Open 2020 będzie czwartym meczem o taką stawkę w Wielkim Szlemie z udziałem Austriaka Dominica Thiema, który czeka na pierwszy taki triumf. Po raz pierwszy w decydującym meczu zawodów tej rangi zagra też jego rywal - niemiecki tenisista Alexander Zverev.

Zarówno rozstawiony z numerem drugim w Nowym Jorku Thiem, jak i Zverev (5.) już od kilku lat wymieniani byli jako kandydaci do zastąpienia tzw. Wielkiej Czwórki (Szwajcara Rogera Federera, Hiszpana Rafaela Nadala, Serba Novaka Djokovicia i Brytyjczyka Andy'ego Murraya) w wygrywaniu imprez wielkoszlemowych. Obaj jednak przez ten czas nie byli w stanie sprostać tym oczekiwaniom. Teraz pomógł im fakt, że Federer i Nadal nie przyjechali do USA, Djoković został zdyskwalifikowany w 1/8 finału za przypadkowe uderzenie piłką sędzi liniowej, a wracający po przewlekłych kłopotach z biodrem Murray nie stanowił tak dużego zagrożenia jak w przeszłości.

Reklama

Bliższy realizacji wspomnianego celu był w ostatnich latach Austriak, który dotarł do finału dwóch poprzednich edycji French Open, w których musiał uznać wyższość Nadala. W latach 2016-17 zaś w Paryżu zatrzymał się rundę wcześniej. 27-letni obecnie gracz sam zresztą powtarzał, że korty ziemne to jego ulubiona nawierzchnia. W poprzednim sezonie odniósł jednak zwycięstwo w trzech turniejach ATP na kortach twardych, a na początku bieżącego roku zameldował się w meczu o tytuł Australian Open. Teraz na obiektach Flushing Meadows ponownie potwierdził, że coraz lepiej czuje się na "betonie". W półfinale tegorocznej edycji US Open wyeliminował ubiegłorocznego finalistę - Rosjanina Daniiła Miedwiediewa (3.).

23-letni Niemiec z kolei w przeszłości nieraz błyszczał w zawodach ATP, ale przez długi czas nie potrafił tego przełożyć na występy w Wielkim Szlemie. Po raz pierwszy do ćwierćfinału zmagań tej rangi dotarł dwa lata temu we French Open i powtórzył to na kortach im. Rolanda Garrosa 12 miesięcy później. Pierwszy taki półfinał zaliczył zaś w tegorocznym Australian Open, w którym lepszy od niego okazał się...Thiem. Zverev rok temu w Nowym Jorku odpadł w 1/8 finału, a wcześniej nie był stanie tam przejść trzeciej rundy.

Wspomniany półfinał w Melbourne był ostatnim pojedynkiem tych dwóch tenisistów. Siedem z dziewięciu dotychczasowych ich meczów, w tym trzy ostatnie, wygrał Austriak.

Na kolejnego Niemca w finale US Open trzeba było czekać 26 lat (Michael Stich), a ostatni triumf singlisty z tego kraju miał miejsce w 1989 roku (Boris Becker). Żaden Austriak przed Thiemem zaś nie dotarł nawet do półfinału tego turnieju.

an/ co/



Dowiedz się więcej na temat: Dominic Thiem | Alexander Zverev

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje