Reklama

Reklama

US Open. Kamil Majchrzak awansował do trzeciej rundy

Trochę szczęśliwie, ale jednak Kamil Majchrzak (94. ATP) wyeliminował Urugwajczyka Pablo Cuevasa (53. ATP) z wielkoszlemowego turnieju US Open. Polak wygrał 6:7 (3-7), 6:4, 2:6, 6:4, 6:1. W trzeciej rundzie zagra z Bułgarem Grigorem Dimitrowem.

W połowie czwartego seta, gdy mecz był wyrównany Urugwajczyk poprosił o interwencję medyczną. Turniejowy fizjoterapeuta długo masował lewe udo Cuevasa. Na niewiele się to zdało. Po powrocie na kort rywal Polaka biegał praktycznie tylko wzdłuż linii końcowej, szybko chciał kończyć wymiany uderzeniami kończącymi, a gdy Majchrzak zagrywał mu skrót nie ruszał się z miejsca. Szybko dał się przełamać. Przegrał seta 4:6.

Reklama

Piąty set wyglądał tak jak końcówka piątego. Cuevas był na korcie, ale już tylko pozorował grę. Wygrał tylko jednego gema, oczywiście przy własnym serwisie, zdobył zaledwie 10 punktów, podczas gdy Majchrzak 24.

Do momentu kontuzji Urugwajczyka mecz był wyrównany. W pierwszym secie Urugwajczyk pokazał większą odporność psychiczną w tie-breaku. Prowadził w nim 6:1, wygrał 7:3. Polak odpowiedział niezłą postawą w drugim secie, którego zakończył wygraną 6:4, dwukrotnie przełamując rywala. Prezentował się solidnie, grał w swoim stylu, konsekwentnie, raczej defensywnie, licząc na błędy rywala. Taka taktyka przyniosła efekt.

Później gra Majchrzaka zupełnie się posypała. Zaczął trzeci set od 0:3, pozwalając na przełamanie jednego własnego serwisu. Popełnił ponad dwa razy więcej niewymuszonych błędów niż Cuevas, czasami były to pomyłki niewytłumaczalne. Urugwajczyk jeszcze raz wygrał gem przy podaniu Majchrzaka i szybko i łatwo wyszedł na prowadzenie w meczu.

Trudno powiedzieć, co by było gdyby nie kontuzja rywala. Ale takie sytuacje w tenisie też trzeba umieć wykorzystywać, trzeba być bezlitosnym i dziękować losowi za szczęście.

W Nowym Jorku Majchrzak ma go sporo. W III rundzie Majchrzak znalazł się zupełnie nieoczekiwanie. Do turnieju głównego dostał się jako lucky loser i miał w nim losowanie rozstawionego Milosza Raonica. Pierwszą rundę przeszedł po zaciętym pięciosetowym pojedynku z Nicolasem Jarrym, teraz w awansie bardzo pomogła mu kontuzja Cuevasa.

Piotrkowianin jest jedynym Polakiem w turnieju gry pojedynczej US Open. To wielka niespodzianka. I wcale na tym może się nie skończyć. Bułgar Grigor Dimirow nie gra już tak dobrze jak przed laty. Obecnie zajmuje 78. miejsce w rankingu ATP, czyli jest zaledwie 16 pozycji wyżej niż Majchrzak.

Olgierd Kwiatkowski

II runda gry pojedynczej mężczyzn US Open:

Kamil Majchrzak (Polska) - Pablo Cuevas (Urugwaj) 6:7 (3-7), 6:4, 2:6, 6:4, 6:1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje