Reklama

Reklama

US Open. Juan Martin del Potro: Przeciwko Rafie będzie jeszcze trudniej

Juan Martin del Potro przyznał, że nie będzie w stuprocentowej formie fizycznej podczas piątkowego półfinału przeciwko Rafaelowi Nadalowi w tenisowym US Open, który odbywa się w Nowym Jorku.

28-letni Argentyńczyk jest prześladowany przez kontuzje, odkąd w 2009 roku wygrał tutaj jedyny turniej wielkoszlemowy, pokonując w finale Szwajcara Rogera Federera, a w półfinale Hiszpana Nadala. Poza tym w tegorocznym turnieju zawodnik z Tandil narzeka na jakąś infekcję.

Reklama

"Przeciwko Rafie to będzie jeszcze trudniejszy mecz. Nie jestem w dobrej kondycji" - powiedział del Potro, który w 1/8 wyeliminował dopiero w pięciu setach Austriaka Dominica Thiema, choć po dwóch gładko przegranych wszystko wskazywało, że pożegna się z turniejem, a we wczorajszym ćwierćfinale pokonał Federera 7:5, 3:6, 7:6 (10-8), 6:4.

"W półfinale wszystko się jednak może zdarzyć. Muszę być gotowy stawić czoła Rafie w moim ulubionym turnieju. Będę chciał wykorzystać atmosferę , która tutaj panuje i jeśli zagram swój najlepszy tenis, to mogę być dla niego groźny" - dodał Argentyńczyk.

Gdy del Potro w 2009 roku triumfował w US Open, wydawało się, że ma tenisowy świat u stóp. Potem przyszły jednak kłopoty zdrowotne. Zawodnik przeszedł cztery operacje nadgarstka, opuścił 10 turniejów wielkoszlemowych, a w zeszłym roku przez chwilę był w rankingu ATP 1045.

"Juan Martin jest czołowym tenisistą świata. Kiedy gra dobrze, to trudno go powstrzymać. Prawdopodobnie jego forhend jest najszybszy w tourze" - powiedział Nadal, który po US Open pozostanie numerem jeden na świecie.

Dowiedz się więcej na temat: Juan Martin del Potro | rafael nadal | roger federer | us open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje