Reklama

Reklama

Tyle Świątek, Hurkacz i pozostali zarobili na Wimbledonie. Rekordowa pula

Polacy zakończyli już indywidualne zmagania na Wimbledonie. Najdłużej w grze pozostawały Iga Świątek i Magdalena Fręch, które doszły do trzeciej rundy turnieju. Z zawodami szybko pożegnali się Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Z kolei osobisty sukces zanotowała Maja Chwalińska. Wiadomo, ile zarobiła ona i pozostali polscy tenisiści oraz tenisistki. Mimo tego że nie podbili Londynu, kwoty mogą zaskoczyć, nie są bowiem małe. Zwłaszcza, że i tegoroczna pula nagród jest rekordowo wysoka.

Iga Świątek zakończyła przygodę z Wimbledonem na trzeciej rundzie turnieju. Uległa Alize Cornet 6:2 6:4, a w pomeczowej rozmowie z Polsatem Sport na gorąco analizowała swoją grę i przyczyny porażki. "Jestem pewna, że jeśli chodzi o fizyczność i moje nastawienie, byłam w dobrej formie. Ale przejście na trawę jest naprawdę wymagające. Zwłaszcza dla kogoś, kto nie do końca jeszcze rozumie, jak na niej grać. Ja nigdy nie ukrywałam tego, że jest mi tutaj ciężko" - mówiła.

Reklama

Na tym samym etapie co liderka rankingu WTA odpadła Magdalena Fręch. Musiała uznać wyższość triumfatorki Wimbledonu z 2019 roku. Simona Halep pokonała Polkę 6:4 6:1. Po spotkaniu Fręch podkreślała, jak wymagającą rywalką jest tenisistka pochodzącą z Rumunii. "Spotykamy się już po raz trzeci, a jest wiele zawodniczek, z którymi byłoby mi łatwiej nawiązać walkę. Jej styl gry kompletnie mi nie leży, cały czas skraca czas gry, atakuje" - opowiadała o niej.

Świątek i Fręch były zawodniczkami najdłużej indywidualnie reprezentującymi Polskę na Wimbledonie. Wcześniej, w drugiej rundzie, odpadły Maja ChwalińskaKatarzyna Kawa i Magda Linette. Krócej grali panowie. Hubert Hurkacz w pierwszym meczu na korcie w Londynie przegrał z Alejandrem Davidovichem Fokiną i pożegnał się z zawodami. Podobny los spotkał Kamila Majchrzaka, który na początku turnieju odpadł po boju z Thanasim Kokkinakisem.

Mimo że polscy singliści i singlistki skończyli zmagania na Wimbledonie, za występy i tak zarobili niemałe sumy. Znane są konkretne kwoty.

Iga Świątek zabrała głos po Wimbledonie. "Sezon na trawie się skończył"

Wiadomo, ile Polacy zarobili na Wimbledonie. Iga Świątek i Magdalena Fręch zgarnęły najwięcej

Za osiągnięcia na tegorocznym Wimbledonie występujący w turnieju nie otrzymają żadnych punktów rankingowych. Tak zdecydowały władze federacji tenisowych WTA i ATP po tym, jak organizatorzy londyńskich zawodów ogłosili, że, w związku z wojną w Ukrainie, nie chcą widzieć u siebie graczy z Rosji i Białorusi.

Lecz za to pula nagród jest w bieżącym sezonie rekordowa i wynosi 40,3 milionów funtów (ok. 220 mln zł), czyli około 5 mln więcej niż w ubiegłym roku. Najwięcej zarobi oczywiście zwycięzca. Czekają na niego 2 mln funtów, czyli ponad 10 mln złotych.

Jasnym jest też, ile na potyczkach na Wimbledonie zgarnęli Polacy. Najwyższe kwoty wpłyną na konta Igi Świątek i Magdaleny Fręch. To 120 tysięcy funtów (ok. 655 tysięcy złotych). Z kolei Chwalińska, Kawa i Linette zarobiły po 78 tysięcy funtów (ok. 420 tys. zł).

Mimo wpadki w pierwszej rundzie turnieju niemałe pieniądze zainkasowali również Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Organizatorzy wynagrodzą ich kwotą 50 tysięcy funtów (ok. 270 tys. zł).

Iga Świątek odpowiedziała WTA. "Teraz przyjrzę się liczbom"

Wimbledon 2022. Gdzie oglądać w telewizji i online?

Mecze 135. edycji Wimbledonu oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6. Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL